Dziękuję za te wylewne i szczere wypowiedzi.
Tymczasem chciałbym nadmienić, że na charakter gry miała duży wpływ "Liga Hyboriańska", czyli ci wszyscy panowie, którzy zachwycili się pięknem wizji Howarda, a potem dokładnie wszystko analizując doszli d wniosku, że Conan wybił by całą ludzkość w przeciągu 3 miesięcy, bo zniszczył by handel, rolnictwo i rękodzieło na skalę świata, podrzynając gardła filarom gospodarki. Pewien skwapliwy aptekarz obliczył, że świat Conana nie ma racji bytu, bo żadna karawana nie pchałaby się na pewną śmierć, w skrócie sprawę ujmując, co doprowadziło do ostrej polemiki i tworzenia nowych, coraz bogatszych koncepcji.
Przy okazji rozmawiano o uzbrojeniu, wychodząc z założenia, że tylko idiota ubrałby na siebie zbroję, co biorąc powszechne wyobrażenie , o zbrojach, jest jak najbardziej zasadne. Tak więc niepowstrzymana siła, jaką było poetyckie piękno wizji, napotkała na niewzruszony obiekt, czyli elementarną logikę, co oczywiście stworzyło iście heglowskie napięcie!
Czyli czy panowie i panie, byliby zainteresowani rozmową właśnie w tej "intencji"?