Witam!
Heh ten pistolet "czarną magią" to nie jest. Giedyś wyczytałem (bo też nad tym się głowiłem), że owy "pistolet świetlny" (bo tak się nazywa), działa na podobnej zasadzie, co pióro świetlne, tylko na zasięg - tak jak Gedus napisał - wiązkę świetlną (czyt. laser). Dokładniej: W pistolecie jest soczewka i fotodioda. W momencie naciśnięcia spustu pistolet wysyła sygnał, który powoduje, dzięki któremu ekran staje się czarny i jednoczesne podświetla niewielkim białym kwadratem miejsce w które celowaliśmy (trwa to ułamki sekund, zresztą czasami dawało rade dostrzec owy kwadrat na ekranie telewizora). Program (gra) robił wyliczenia na podstawie odczytu z fotodiody i sprawdzał, czy kwadrat nakładał się na obecną pozycję sprite'a, czyli obiektu, który miał być "zestrzelony" i dokonywał kolejnych czynności: Jeżeli się nakładały sygnał odbijał, co dawał wartość TRUE, w przeciwnym wypadku wartość FALSE.
Technika się rozwinęła natomiast i nasz "pistolet świetlny" nie działa już na telewizorach z wyświetlaczami LCD, plazmowymi, czy też na rzutnikach. Coż... Nostalgia czasem boli ;)
Pozdrawiam!