Przede wszystkim lepsze to słowo względne. Niektórym pewnie lepiej się żyło za PRL.
PRL odziedziczył po II RP wiele problemów, niektóre rozwiązał. Właściwie logikę komunistów, świetnie podsumował Kutz w filmie "Pułkownik Kwiatkowski" - słowami,"Prawo jest dla nas". Parafrazuję. Mogło to brzmieć, trochę inaczej. Bodajże padły w rozmowie bohatera z "Jajcem". Ale! Ale tak było, komuniści mieli pełną swobodę działania, której żadne demokratyczne państwo nie ma. Jedyne co ich krępowało, to smycz ciągnąca się od obroży w Warszawie aż do Moskwy.
Trzeba przyznać, że zwalczono np. Analfabetyzm.
Jednakże, porównując II RP i PRL, trzeba dojść do wniosku, że obie te odsłony naszego państwa, były po prostu średnie. Albo słabe. II RP, jest wyidealizowanym tworem, w mniemaniu wielu Polaków, okresem spokoju i bogactwa jak u Testovirona. Tak nie było.
Przede wszystkim o czym już pisałem, prowadzono beznadziejną politykę w stosunku do mniejszości Ukraińskiej. Politykę, która zaowocowała tym, że Ukraińcy nas po prostu gdy nadarzyła się okazja, zaczęli mordować na potęgę. Dzisiaj, pewne środowiska starają się to ukazać jako "Polacy, zawsze dobrze, troskliwi. Broniący przed ZSRR. Kresy, kraina mlekiem płynąca, niestety, źli Ukraińcy wymordowali Polaków, bo mieli takie widzimisie bo to źli ludzie są" - serio, taki przekaz moim zdaniem płynie, z pewnych środowisk. Ja potępiam tą rzeź aby nie było. Także głupie jest stwierdzenie "gruba kreska, było minęło". Ale na litość boską, II RP prowadziła akcje polonizacji i zamykania cerkwi. To już wtedy,
"zdecydowanie krytykował działania na Podlasiu i Chełmszczyźnie konserwatywny publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz, nazywając akcję „kardynalnym błędem” i twierdząc, że jej autorzy powinni stanąć przed Trybunałem Stanu[71]. " - wiki.
Taka prawda. Już wtedy, pewne osoby, mogły się domyślić, że kręcimy sobie bata na dupę.