1. Likwidowano Ukraińskie szkoły z tysięcy po I wojnie, zostały setki przed drugą.
2. Potem wzięto się za cerkwie.
3. "Wybaczyć Ukraińcom?! Oni bestialsko pomordowali 500 000 tyś Polaków na Wołyniu! Kobiety, dzieci! W myśl zasady, że jak nie będzie Polaków, to nie będzie Polski!"
To był największy błąd II RP. Próba polonizowania na siłę, innego narodu, który będąc bardzo podatny na głos Cerkwi, dopuścił się później straszliwej zbrodni. Na jakimś tam filmiku, anonimowanym, gdzie masa ludzi biła konia oglądając, że to powinno być w szkołach puszczane, autor wprost wskazał na poparcie Cerkwi dla tych mordów. Ciekawe, dlaczego jednak tak się stało.
To był błąd kardynalny.
Właściwie, jeśli chcemy szukać winnych rzezi Wołyńskiej, to należałoby wpierw zastanowić się nad tym czy nie byli oni w Warszawie. Przynajmniej, trzeba to powiedzieć, że część tej krwi jest na rękach tych, których wierzyli w to, że możemy sobie ot tak polonizować inne narody i w sumie to nic się nie stanie. Wpływ ideologii Dmowskiego, na takie coś? Kwestia otwarta do dyskusji.
Aby nie było - rzeź to rzeź. Nic jej nie usprawiedliwia. Ale nieetycznym jest to, by wskazać na stertę trupów i powiedzieć "To oni to zrobili", a nie zastanowić się dlaczego to zrobili. Czy mogliśmy tego uniknąć.
Tak czy siak, winni rzezi Ukraińcy, to zbrodniarze. Ich działanie, było bestialskie. To było ludobójstwo. Postawię jednak tezę, że było z tym trochę tak, że gdybyśmy poszli po rozum do głowy od razu i uznali, że nie da się mając ponad 40% mniejszości, mieć państwa unitarnego, nie iść w stronę federacji, a tym bardziej w stronę polonizacji, to może udałoby się uniknąć tych wydarzeń, czy zmniejszyć ich skalę.