Veselin i John
Gdy odezwałeś się (a dokładnie zrobił to za Ciebie syntezator) Feng spojrzał się na Ciebie i podszedł oglądając Twoją broń. Podrapał się po brodzie i powiedział - No proszę, afrykańska Mambela... Musisz być młody Kainito prawdziwym koneserem... Rozumiem, że chciałbyś bym Ci wykuł coś w tym stylu... Jakieś specjalne życzenia? Widzicie panowie - po czym odszedł tak by Was widzieć i kontynuował - Każda broń, każdy element który tutaj stworzę jest w pewien sposób wyjątkowy... Niepowtarzalny, nigdzie indziej nie będzie takich samych dwóch ostrz i elementów...