Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Okiem Alkhadiasa- kącik naukowy, socjofilozoficzny- Spojrzenie w przyszłość.  (Przeczytany 2355 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Przyszłość gatunku ludzkiego, do czego dąży ewolucja? cz. I

    (click to show/hide)

    (click to show/hide)

    (click to show/hide)

    (click to show/hide)

    (click to show/hide)

    (click to show/hide)
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 07, 2016, 19:01:22 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    1) Skoro mamy dwie półkule i każda może być świadoma to co trzyma nas w równowadze, że nie mamy trwałej schizofremii? W sensie takiej chorobliwiej

    2) Skoro jest móżdzek i on odpowiada za prymitywne, pierwotne potrzeby to czy to nie czynie z móżdzka naszej trzeciej potencjalnej samoświadomości obok 1 i 2 półkuli? Tylko takiej ułomnej bez świadomości śmierci?

    3) No i tutaj trochę dozy fantazji (?) Nagrywam jestestwo Alka, wsadzam je do słoika i elektromagnetycznym ustrojstwem dawkuje mu dopaminę - Alek jest w niebie? Robię to samo dawkuję mu cierpienia - Alek jest w piekle?

    4) No ale skoro mamy kilka Alków to który będzie tym właściwym. Wychodzi na to, że aktualny Alek piszący ten tekst jest unikalny. I nigdy nie powróci. No ale jeśli go skopiować ? To będą funkcjonować dwa Alki? Każdy w chwili kopiowania będzie takie sam ale w zależności od środowiska w jakie go wrzucimy zaczną się rozjeżdzać?

    5) No i tutaj jawi się pytanie.. Pytanie za sto punktów. Kiedy wiemy kim jesteśmy w danej chwilii. Bo skoro mamy dwie półkole i każda jest inna... No i gdyby skopiować dwóch Alków każdy z osobnej półkoli to kiedy ten Alek wie, że jest Alkiem i kiedy możemy założyć , że dany skopiowany Alek jest w stanie już to świadomości bycia Alkiem i to osobnym.

    5a) A gdybym skopiował półkule Alka, półkule Octaviana, półkule Ivego, półkule Stasia i wsadził to do jednej całości to rozumiem, że nic nie stoi na przeszkodzie? A jeśli więcej niż dwa to będzie problem to  gdyby ograniczyć to do tylko dwóch półkul każda z innego człowieka. To będzie działać?

    6)No i wychodzi na to, że mógłbym stworzyć też dobrą wersję wspomnień np. z 15 latką i wgrać Alkowi.?

    7) No i co stoi na przeszkodzie teorii Matrixa?. Bo gdyby powgrywać mu wszystko i wyłączyć pewne funkcje pojmowania. To w teorii wszystko mogło by się dziać w jego umyśle. Wystarczy, że jego samoświadomość jest bombardowana odpowiednimi bodźcami, które dają daną reakcję. Bo w sumie skoro wszystko dzieję się w umyśle to co za problem stworzyć iluzję ciała? Jest jakieś naukowe ale? Które z całą stanowczością przy tym co napisałeś może temu zaprzeczyć? Co wydaję się w sumie możliwe bo jeśli myślimy tym zbitkiem organów, który wytwarza świadomość to wystarczy, że naukowiec nam wgrał iluzję reszty. Po prostu możemy tego nie wiedzieć bo mamy tak rozwiniętej więdzy, wyłączono nam kilka klapek. Trochę to zagmatwane co piszę to może napiszę obrazowo:

    Jedyne co możemy zdefiniować sobą i swoją samoświadomością to odpowiedni zbitek funkcji organów w mózgu. Dajmy na to, że modelowo to będziemy nazywać kwadratem. Na ten kwadrat działa szereg bodźców ale skąd wiemy co jest prawdziwe i realne? Może tak naprawdę to wszystko co widzimy i nas otacza, czujemy to fikcja i po prostu odpowiednio spreperowane bodźce. No bo co stoi na przeszkodzie? No i pojawia się problem realności. Bo skoro tylko ten kwadrat się liczy to co jest realne a co nie? Jak to zdefiniować. Skoro sny pojawią się w naszym umyśle to czym one są mniej realne od tych rzeczy, które dzieją się na codzień? A może to świat snów jest tym właściwym? Trochę zagmatwane ale ogólnie. To piję do tego czy możemy z pełną stanowczością stwierdzić prawdziwość czegoś jakiegolwiek zjawiska, a może to wszystko jest względne. Bo równie dobrze naszemu kwadratowi i naszej samoświadomości wgrano taką i taką wiedzę, którą możemy posiąść i według naszego "programu" ma to sens. A tak naprawdę światem rządzi Stasiu Jones? Który po prostu potworzył kwadraty. I jak mu się znudzi to wyłączą program?

    8) Czym według Ciebie są sny? To też bardzo ciekawa kwestia. Bo te obrazy, które zdarza nam się widzieć są chyba bezpośrednio powiązane z naszym "kwadratem" co z punktu widzenia tego co do tej pory napisałem, nadaję im specjalną rangę bo mogą być bardzo istotne. Może to przebijanie się naszego jeszcze prawdziwszego "ja" A może wynik epickiej walki naszych trzech potencalnych świadomości półkuli 1,2 i mózdzka?

    Oj sporo pytań i to wiele, wiele których nawet nie wiem jak sformułować.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 07, 2016, 19:12:19 wysłana przez ^IvE »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    o rany, kiedy ja to przeczytam...

    Offline Hubtus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 452
    • Piwa: 174
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Trochę mi zajęło przebicie się przez ścianę tekstu, ale muszę przyznać, że jest naprawdę ciekawy i napisany bardzo łopatologicznie. Nasunęło mi się również kilka pytań:

    1)Mam pytanie dotyczące hipokampy i układu imbicznego. Tutaj podeprę sie pewnym eksperymentem(trochę go pewnie przeinacze, ale sens będzie zachowany), żeby w uzupełnić swoje pytanie na końcu. Znany jest eksperyment, gdzie do jakiegoś pomieszczenia zaproszono człowieka i kilku aktorów. Następnie puszczono jakieś wydarzenie/film. Po wyjściu z sali poproszono "obiekt badań", aby odpowiedział na kilka pytań, jednakże wcześniej zadawano te same pytania aktorom w obecności obiektu badań. Pomimo mylnych odpowiedzi aktorów, obiekty badań dość często trzymają swoją wersje. Następnie powtórnie po kilku dniach lub tygodniach zaprasza się owe obiekt, żeby również odpowiedzieć na pytania wśród grupy aktorów. Tutaj już widać, że obiekt badań dużo częściej ulega błędnym odpowiedziom innych i sam je powtarza, o ile w większości się powtarzają, co skutkuje  odrzuceniem/zmodyfikowaniem swojej zapamiętanej wersji wydarzeń.

    Stąd też moje pytanie, czy przyjmowanie cudzych wersji wydarzeń po pewnym czasie od zaistniałej sytuacji nie jest w pewien sposób wykształcone  przez ewolucje w celu zabezpieczania prawidłowej informacji i nie uleganiu błędnym zapisem informacji?
    Podam do tej hipotezy jeszcze prosty przykład: Kali idzie na polowanie z grupą. Grupa widzi, że członek plemienia zjada zielone jagody i umiera. Grupa zapamiętuje informacje. Jedna osoba zapamięta, że zielone jagody są złe, druga zapamięta tak samo, ale nie będzie np. w stanie zapamiętać ich rozmiaru, z kolei Kali zapamięta, że czerwony jagody są złe, gdyż w jego pamięci długotrwałej nie zapisała sie zapamiętana informacja, wiec została uzupełniona przez podobny obraz . Po pewnym czasie Kali zrywa zielone jagody, a grupa mu mówi, że to te są trujące . Kali myśli... Ziomki mądre. Ja głupi... Nie jeść zielonych jagód, bo skończyć jak ziomek na polowaniu. Pamiętać zielone jagody są złe.

    Podsumowując. Dzięki przyjmowaniu przez Kaliego punktu widzenia grupy udało mu się uniknąć śmierci. Z punktu widzenia typowego janusza sprzed 20 tyś lat taki prosty zabieg ewolucyjny w pewnym stopniu wpłynął pozytywnie na przeżywalność osobników i nie obciążył mózgu sporą ilością dodatkowych informacji.

    2) Czy twoim zdaniem testy IQ(chodzi mi o takie z Mensy) twoim zdaniem pokazują w pewien sposób potencjał poznawczy człowieka(oczywiście nie w każdej kwestii)?

    3) Skoro w człowieku są dwa ja tzn. analityczne i artystyczne, to czy praworęczność lub leworęczność nie jest w pewien sposób wyznacznikiem, czego uczepi się człowiek w przyszłości? W końcu leworęczność, czy praworęczność jest połączona z mocniejszym rozwojem którejś z naszych półkul, czyli w pewnym sensie dominacją jednej półkuli nad drugą.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Ive:

    1) "Skoro mamy dwie półkule i każda może być świadoma to co trzyma nas w równowadze, że nie mamy trwałej schizofremii? W sensie takiej chorobliwiej"
    To jest ciekawe pytanie Ive. Dokonano wielu badań na pacjentach z przeciętym spoidłem wielkim, łączącym i komunikującym obie półkule mózgowe człowieka. Może się wydawać dziwnym to, że tak wiele osób miało usuwane tak ważne połączenie w mózgu, ale jeszcze do niedawna (nie mam pewności, czy teraz), poprzez taki zabieg leczono stany padaczkowe pacjentów, wywoływane niepożądanymi sprzężeniami zwrotnymi mózgu. Sprzężenia zwrotne w mózgu pojawiały się wtedy, gdy mózg gubił pewne informacje lub otrzymywał ich zbyt wiele na drodze komunikacji między obiema półkulami. I faktycznie pacjenci ci odczuwali ulgę i stany padaczkowe ustępowały. Jednocześnie zaczynały się pojawiać inne problemy w zachowaniu, spowodowane właśnie podzieleniem mózgu. Ale wracając do pytania, dominującą półkulą mózgu jest lewa, odpowiedzialna za analizę i logikę, włada ona również narządami mowy. W pełni sprawnym mózgu, informacje biegną z prawej półkuli do lewej, a następnie lewa półkula interpretuje te informacje i przesyła je dalej, tworząc naszą świadomość. Do pewnego stopnia można powiedzieć, że lewa półkula mózgu tworzy iluzję jednolitej całości i o ile w sprawnym mózgu, gdzie obie półkule razem się uzupełniają, wszystko wydaje się jednolite i logiczne o tyle w podzielonym mózgu możemy bliżej zaobserwować ten mechanizm, ponieważ tam widzimy w jaki sposób lewa półkula stara się sprawiać wrażenie jednolitej całości- otóż jeżeli prawa stron mózgu przesyła informacje do lewej, to lewa stara się nadać im własny logiczny sens, choćby w rzeczywistości był on najgłupszym z możliwych. Przeprowadzono eksperyment z pacjentem z podzielonym mózgiem. Do prawej półkuli mózgu przekazano słowo "banan", a do lewej przesłano informacje o kolorze poprzez okulary, które opisałem w tekście. W tym momencie dominująca strona mózgu nie ma pojęcia o bananie, ponieważ bez spoidła wielkiego nie ma między nimi komunikacji. Następnie poproszono, by lewą ręką narysował obrazek. Lewa ręka narysowała banana, po czym zapytano pacjenta czemu narysował banana. Zdrowy pacjent, w którym zachodzi wymiana informacji między półkulami, dzięki czemu lewa strona jest w stanie odpowiedzieć logicznie, zapewne odpowiedziałaby, że nie wie. Jednak w przypadku tego pacjenta odpowiedź brzmiał że tą ręką jest łatwiej narysować banana. W ten sposób lewa półkula mózgu, która nie miała pojęcia o bananie, starała się znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie tego, że został on narysowany. Po prostu lewa półkula stara się maskować wszelkie niespójności świadomości człowieka. 

    2) Skoro jest móżdzek i on odpowiada za prymitywne, pierwotne potrzeby to czy to nie czynie z móżdzka naszej trzeciej potencjalnej samoświadomości obok 1 i 2 półkuli? Tylko takiej ułomnej bez świadomości śmierci?
    Nie Ive, to jest instynkt. Czysty instynkt, który nie wymaga świadomości. Żeby to zobrazować, móżdżek podczas narodzin człowieka jest jedynym w pełni uformowanym elementem mózgu. I na przykład naturalnym i instynktownym zachowaniem dziecka jest ssanie mleka matki- jak u wszystkich ssaków. Czy taki odruch wymaga świadomości? Móżdżek zarządza takimi instynktami.

    3) No i tutaj trochę dozy fantazji (?) Nagrywam jestestwo Alka, wsadzam je do słoika i elektromagnetycznym ustrojstwem dawkuje mu dopaminę - Alek jest w niebie? Robię to samo dawkuję mu cierpienia - Alek jest w piekle?
    Nie rozumiem tego pytania. Jeżeli chodzi Ci o to, czy można stymulować mózg aby człowiek odczuwał ból lub przyjemność, to tak można. Jeżeli pytasz o to, czy stymulując mózg potrafilibyśmy zmienić czyjąś wiarę, to nie, przynajmniej nie teraz. Był kiedyś przeprowadzony eksperyment. Stworzono kiedyś taki hełm, zwany hełmem boga, który stymulował mózg w taki sposób, że człowiek zaczynał odczuwać boską obecność, jak w przypadku objawienia. Gdy zamknięto osobę wierzącą w ciemnym pokoju i założono jej ten hełm, osoba ta opisywała swoje uczucia niczym boskie objawienie, czuła obecność boskiej istoty, niektóre nawet widziały anioły i twierdzi że rozmawiała z bogiem. Osoba wierząca po przeprowadzeniu eksperymentu powiedziała, że ten eksperyment tylko potwierdził istnienie boga, ponieważ według niej bóg stworzył ludzi z "boskim nadajnikiem" i taki hełm pozwala się z nim komunikować. Z kolei wsadzono do tego samego pokoju jednego z czołowych ateistów- Dawkinsa. Po przeprowadzeniu eksperymentu zapytano, czy czuł boską obecność i czy uwierzył w boga. Odpowiedź była prosta- nie. Wychodzi na to, że procesy odpowiadające za wiarę są zakorzenione głęboko w percepcji i nie jesteśmy w stanie tak łatwo ich zlokalizować i zrozumieć w jaki sposób się one tworzą. Działa to tak, że mózg osoby silnie wierzącej będzie starał się naginać rzeczywistość tak, aby ta pasowała do modelu wiary.

    4) No ale skoro mamy kilka Alków to który będzie tym właściwym. Wychodzi na to, że aktualny Alek piszący ten tekst jest unikalny. I nigdy nie powróci. No ale jeśli go skopiować ? To będą funkcjonować dwa Alki? Każdy w chwili kopiowania będzie takie sam ale w zależności od środowiska w jakie go wrzucimy zaczną się rozjeżdzać?
    Właściwie tak, w tej chwili nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć różnych konsekwencji skopiowania konektomu i przykładowo zgrania go do innego ciała, bądź do symulowanej rzeczywistości. Ale tak, drugi ja byłby taki sam, miałby tę samą pamięć mojego życia co ja, znałby wszystko co ja znam, miałby te same plany i marzenia, jak ja. Ale od tego momentu obaj zaczynamy nową drogą i to, co w przyszłości zapamiętam i czego się naucze będzie moje, zachowane w moim mózgu, a to czego nauczyłby się on, byłoby jego zapisane w jego mózgu. Mówiąc wprost łączy nas przeszłość, ale przyszłość tworzylibyśmy niezależnie i jeżeli jeden by umarł, to nie miałoby to wpływu na drugiego. Trzeba zrozumieć, że chociaż mózgi są takie same, to jednak są to już dwa namacalne mózgi, dwie świadomości, dwa byty.

    Obecnie od 2013 roku są prowadzone dwa duże projekty. Są zaplanowane i rozłożone na 15 lat badań, z czego pierwsze 5 lat skupi się na samym zapleczu technicznym i metodach skanowania mózgu. Metod jest pełno, ale żadna nie jest doskonała, więc obecnie tworzy się coraz dokładniejsze i coraz to nowe maszyny, które pozwolą skanować mózg w jak największej rozdzielczości. Pewnie wyda się to abstrakcyjne, ale już teraz posiadamy metody, dzięki którym mózg jako organ staje się całkowicie przezroczysty jak szkło, a jedynie sieć neuronów jest zabarwiona na inny kolor. Ale nawet ta metoda nie jest doskonała. Z tego coi udało mi się dowiedzieć, 15 lat to za mało i prawdopodobnie naukowcy będą prosili Kongres o dofinansowanie dodatkowych 5 lat, aby cały projekt zajął 20 lat. Oba projekty w każdym razie mają na celu zeskanowanie mózgu neuron po neuronie, każde jedno połączenie, a następnie zapisanie tej mapy w postaci cyfrowej, jak niegdyś zrobiliśmy z genami. Taka mapa pozwoliłaby obserwować na bieżąca zmiany i procesy zachodzące w mózgu człowieka. W zasadzie, można by skopiować konektom każdego człowieka oddzielnie, ale potrzebny byłby jeszcze symulator, albo czynnik, który umożliwiłby takiej kopii pracować. W przypadku ciała człowieka tym "symulatorem" jest mózg biologiczny, a czynnikami są impulsy elektryczne z ciała. Póki co musimy założyć, że uda się "uruchomić" taki skopiowany mózg i wtedy rzeczywiście powstanie kopia mnie. Jeżeli o to chodzi, to tutaj też mamy duże osiągnięcia, ponieważ w pierwszy pełni sztuczny mózg, zdolny do nauki został już stworzony o czym pisałem w tekście.

    Co więcej już teraz udało się skopiować część mózgu szczura zawierającą około 100 milionów neuronów oraz uruchomić ten skopiowany fragment mózgu na komputerze. Pod wpływem impulsów podobnych do tych, które przebiegają w mózgu biologicznego szczura, mózg cyfrowy zaczął wytwarzać nowe synapsy i połączenia- zaczął się przystosowywać do nowego otoczenia. Ten fragment mózgu złożony ze 100 milionów neuronów odpowiadał mniej więcej mózgowi pszczoły. Tak więc "ożywienie" skopiowanego mózgu w przyszłości raczej nie będzie stanowiło żadnego wyzwania w momencie, gdy mapa mózgu oraz metody jej skanowania powstaną. Mózg człowieka może się składać z około 30 miliardów neuronów, z czego każdy neuron może posiadać kilka synaps. To wymagałoby jakichś 500 petabajtów do pomieszczenia takiej kopii. Analitycy oceniają, że superkomputery zdolne do przetworzenia takiej ilości danych powstaną około 2020-2022 roku, więc jeszcze przed zakończeniem projektu BRAIN.

    5) No i tutaj jawi się pytanie.. Pytanie za sto punktów. Kiedy wiemy kim jesteśmy w danej chwilii. Bo skoro mamy dwie półkole i każda jest inna... No i gdyby skopiować dwóch Alków każdy z osobnej półkoli to kiedy ten Alek wie, że jest Alkiem i kiedy możemy założyć , że dany skopiowany Alek jest w stanie już to świadomości bycia Alkiem i to osobnym.
    Myślę że na pierwszą część pytania odpowiedziałem na początku. Drugiej części pytania nie rozumiem.

    5a) A gdybym skopiował półkule Alka, półkule Octaviana, półkule Ivego, półkule Stasia i wsadził to do jednej całości to rozumiem, że nic nie stoi na przeszkodzie? A jeśli więcej niż dwa to będzie problem to  gdyby ograniczyć to do tylko dwóch półkul każda z innego człowieka. To będzie działać?
    To jest bardzo skomplikowane, nie sądzę aby takie coś się nam udało w obecnych czasach, ale pomijając kwestie techniczne i zakładając że udałoby się stworzyć mózg z 4 różnych ćwiartek z czterema hipokampami, z czterema świadomościami i czterema kopiami wszystkiego co potrzebne do funkcjonowania, to podejrzewam, że byłoby to straszne dla człowieka z takim mózgiem. Widzisz, jak napisałem wyżej czasami pojawiają się choroby umysłowe tylko przy jednym mózgu, czasami pojawiają się okropne sprzężenia wywołujące silne padaczki. Być może do pewnego stopnia byłaby możliwa komunikacja i jakakolwiek umysłowa analiza, ale osoba taka raczej by mocno cierpiała. To jest moja hipoteza, tak naprawdę nie wiem co by się stało i czy coś w ogóle w tej czysto teoretycznej sytuacji.

    6) No i wychodzi na to, że mógłbym stworzyć też dobrą wersję wspomnień np. z 15 latką i wgrać Alkowi.?
    Tak, jeżeli uda się stworzyć mapę konektomu, i na jej podstawie zrozumieć w pełni proces tworzenia wspomnień, to byłoby również możliwe wgrywanie wspomnień. Jak udowodniły eksperymenty na przestrzeni ostatnich kilku lat, nawet teraz jesteśmy w stanie wgrać podstawowe wspomnienia do słabo rozwiniętych mózgów. To prowadzi to problemów prawnych, o których chciałem napisać w drugiej części tekstu. Otóż, na przykład można wgrać przestępcy wspomnienia w których nie dokonał przestępstwa, tak samo jak osobie niewinnej wspomnienie dokonania morderstwa. Przestępca mógłby też wgrać innym ludziom wspomnienia wspólnego wyjścia aby załatwić sobie alibi. I takie problemy można wymieniać cały dzień.

    7) No i co stoi na przeszkodzie teorii Matrixa?
    Teoretycznie nic. Co więcej, w tekście odniosłem się do gry SOMA. Z reguły nie lubię odnosić się do tego typu źródeł, ale ta gra bardzo poprawnie opisuje możliwości jakie zaoferuje nam możliwość zgrania konektomu. W grze tej, jedynym ratunkiem dla ludzkości po tym, jak Ziemię spotkał kataklizm było zeskanowanie ich umysłów i załadowanie do komputera z wymodelowanym światem. Komputer ten, nazwany arką został wystrzelony w kosmos i w zasadzie w ten sposób ludzkość przetrwała. Daje nam to dobry obraz tego, nad czym pracują obecnie naukowcy. Mózg to najbardziej złożona struktura we Wszechświecie jaką znamy. Ale w gruncie rzeczy, bardzo możliwe że pojęcie człowieka da się sprowadzić do jednostki informacji. Jeżeli mapa zostanie stworzona, a my nauczymy się nią posługiwać i następnie wgrywać całą świadomość na urządzenia i między nimi, można powiedzieć że jako ludzie, jesteśmy tylko i wyłącznie informacją, że nasz mózg/ świadomość jest tylko jednostką informacji, zawierającą w sobie zbiór cech opisujących mnie, jako mnie.

    Wiele lat temu pisałem pracę na temat nowych technologii. Matrix, jest jednym z najlepszych filmów jakie powstały na przełomie lat. Film ten zawiera w sobie ogromną masę wiedzy, przesłań i ukrytego sensu. Dokładne rozebranie Matrixa na części i wytłumaczenie wszystkiego, każdej analogii myślę że zajęłoby więcej niż cały mój tekst pomnożony przez dwa. Polecam obejrzeć ten film i wyszukać wszystkie analogie, ostrzeżenia i przesłania.

    8) Czym według Ciebie są sny? To też bardzo ciekawa kwestia. Bo te obrazy, które zdarza nam się widzieć są chyba bezpośrednio powiązane z naszym "kwadratem" co z punktu widzenia tego co do tej pory napisałem, nadaję im specjalną rangę bo mogą być bardzo istotne. Może to przebijanie się naszego jeszcze prawdziwszego "ja" A może wynik epickiej walki naszych trzech potencalnych świadomości półkuli 1,2 i mózdzka?
    Nie wiadomo do końca czym są sny. Ostatnie badania neurologów jednak nasuwają pewną wskazówkę, dzięki której coraz większa część nauki skupia się w okół tej teorii. Ja również skłaniam się ku wynikom badań neurologów, a wynika z nich że sny pełnią rolę porządkującą. Otóż mózg zdolny do nauki wytwarza coraz więcej nowych połączeń między neuronami, tworzą się coraz to inne układy. Zdarza się, że w niektórych układach neuronalnych, poprzez zbyt duży napływ informacji tworzy się za dużo połączeń i w tym momencie neurony zamiast przetwarzać je szybciej, to stają się chwilowo nieaktywne, w sposób losowy przepuszczając pojedyncze lub losowo złożone informacje. Zakłada się, że w trakcie snu mózg porządkuje te losowe informacje z przepełnionych połączeń neuronalnych i przesyła je w odpowiednie miejsca, dlatego podczas spania śnimy wiele różnych, często abstrakcyjnych lub odnoszących się do ostatnich wydarzeń z życia snów.



    Hubtus:
    1) Moim zdaniem tak, jak pisałem w tekście mózg tworząc pamięć długotrwałą w hipokampie poprzez rozbijanie wspomnień krótkotrwałych na poszczególne elementy, obrazy, dźwięki itp. Poszczególne obrazy są rozbijane na jeszcze mniejsze składowe sortowane w różnych rejonach mózgu na podstawie, kształtu, koloru, znaczenia itp, itd. Jednak mózg wedle swoich nie do końca znanych schematów niektóre z tych elementów odrzuca i gdy człowiek próbuje sobie coś przypomnieć, znowu z różnych rejonów mózgu pobiera fragmenty zapamiętanego wspomnienia i łączy je w całość. Zdarza się, że pewien element wspomnienia nie został zapamiętany w pamięci długotrwałej, wtedy mózg stara się zastąpić go najlepiej pasującym odpowiednikiem. I tak, myślę że to jest mechanizm ewolucyjny, ponieważ człowiek jest istotą społeczną, w momencie gdy mózg człowieka rozwinął się do tego stopnia, by być w stanie zapamiętywać przeszłość i na jej podstawie abstrakcyjnie kreować przyszłość, to wszelkie mechanizmy społeczne stały się ważną częścią nauki człowieka, to znaczy że mózg cały czas zmieniał swój układ nerwowy. Dlatego w ludzkiej naturze musiało się utrwalić, że grupa jest dla człowieka kluczowa w drodze do przetrwania, że grupa zapewni bezpieczeństwo, doświadczenie i przetrwanie. Dlatego zaufanie bliskim osobom wydaje się nam naturalne i niemalże instynktowne.

    2) Moim zdaniem testy IQ nie są żadnym wyznacznikiem inteligencji. Ktoś kiedyś powiedział, że testy IQ oceniają to, jak dobrze rozwiązujesz testy na IQ. I w pewnym sensie jest to prawda, ponieważ takie testy oceniają tylko bardzo wąski zakres percepcji i analizy. Podstawowym problemem z inteligencją jest to, że do tej pory nie wiadomo czym ona jest. Rzucając hasło "inteligencja", otrzymasz zapewne dziesiątki różnych definicji, ale żadna z nich nie jest pełna lub nawet poprawna. To stanowi poważną barierę na drodze do mierzenia czegoś, czego nawet do końca nie potrafimy zdefiniować. Co więcej jest to też oczywisty problem na drodze ku stworzeniu sztucznej inteligencji, bo jak mamy stworzyć sztuczną wersję czegoś, czego nie potrafimy określić i opisać? Oczywiście naukowcy posługują się przybliżeniem terminu inteligencji w swoim badaniach, ale z pełną świadomością, że jednak nie jest to wszystko. W ten sposób w laboratoriach powstają już pierwsze pigułki zwiększające inteligencję, w tym wypadku pigułki ingerujące w strukturę genów, pozwalając uczyć się szybciej i zapamiętywać więcej. Pole inteligencji jest nadal bardzo mgliste i niejasne.

    3) Myślę że tak, dałbym sobie rękę uciąć że były prowadzone badania w tej kwestii. W każdym razie z pewnością może mieć to wpływ na to "kim jesteśmy", ale jednocześnie nie jest to wyznacznikiem i nie determinuje całego naszego charakteru, planów i myśli.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 08, 2016, 17:21:51 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Przeczytałem. No fajnie, że takie poszerzające horyzonty rzeczy piszesz. Z tego co pisałeś bardziej niż cyborgizacja zainteresowały mnie różnice między ludźmi i "najbystrzejszymi" zwięrzętami, ich specyficznymi ograniczeniami, bo to daje do myślenia w refleksji nad ograniczeniami własnego gatunku. Było o tym, że zwierzęta nie potrafią myśleć 'do przodu' świadomie, ale tak mnie zastanowiło na ile świadomie potrafi człowiek... sam niewiele, musi uciekać się do nauki i narzędzi, co - oczywiście zaczepiając o równię pochyłą w myśleniu... - dalej udoskonalając narzędzia prowadzi do SI oraz takiej ingerencji w ludzki mózg, że nie będzie ludzki.

    Poza tym miałem jakiś dziwny przypadek, że znalazłem się na konferencji m.in Warwicka, na której mówił m.in. o tych robocikach itp. Większość studentów nic nie kumała, a ja zbierałem szczene z podłogi jak się w końcu zorientowałem, że to przecież ten gość od ręki sterowanej głową! :)

    W kwestii świadomości, własnego 'ja', jaźni itp. to odbiegając od 'klinicznego' rozdziału półkul i skutków, to ciekawe byłoby doprowadzenie do możliwości wzajemnej świadomości wielu osobowości(nie tylko dwóch, bo są takie przypadki) w jednym umyśle u chorych na potoczne 'rozdwojenie'(dokładnie nie wiem jak się nazywa ten przypadek).
    Poza twym kwestia jest tu 'miękka', bo w sumie doświadczamy codzienne płynnych zmian naszego zachowania, decydowania itp. w odniesieniu do innych, do ról społecznych, konkretnych sytuacji. Zależnie od człowieka te różnice są małe lub naprawdę spore, tak jakby rozmawiało się z innym człowiekiem. Burzy się w tych naszych mózgach i niezwykle mnie bawi jak ta neuronalna maszynka robi umysł w balona, żeby nie zwariował :P

    Te matrixowe dywagacje to jest stara myśl... solipsyzm, immaterializm, sceptycyzm. Tak na logikę chyba nie da się tego obalić(i po prostu inne systemy miały inny punkt wyjściowy i omijały problem(zresztą zawsze był wszystkowidzący Bóg na podorędziu) aż do Poppera), ale myśląc w taki sposób na pewno zwariujesz(o ile nie pokładasz wiary w Bogu...) albo... wydostaniesz się z Matrixa! Może bierzmy te wątpienie raczej jako pewne narzędzie myślowe, metodologiczne..

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Myślę, że jednak człowiek myśli całkiem świadomie. Widzisz, samo umiejscowienie samego siebie w czasie jest czymś, co przerasta inne gatunki na Ziemi. Dla nas to naturalne, ale wbrew pozorom wymagało to milionów lat ewolucji mózgu u organizmów żywych. Aby myśleć na przód, myśleć abstrakcyjnie o przyszłości, która przecież jeszcze nie nastąpiła, mózg musiał najpierw wytworzyć hipokamp oraz struktury odpowiedzialne za pamięć. Jest jedna podstawowa zasada- człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie niczego, czego nigdy w życiu nie zobaczył. Dlatego człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie niczego, nie jest w stanie zobrazować sobie rozmiaru gwiazdy, galaktyki, wszechświata, nie ma obrazu nieba lub piekła. Aby myśleć o przyszłości, musimy znać przeszłość, ponieważ nasze abstrakcyjne myślenie wykorzystuje zmagazynowaną pamięć w celu wymodelowania przyszłości. Nasz umysł zbiera różne obrazy w trakcie całego naszego życia, tak jak w przypadku przypominania sobie przeszłości, tak również w kreowaniu wizji przyszłości używa tych fragmentów i "skleja" je w jedną całość. W pewnym sensie, my przypominamy sobie przyszłość. Dlatego też, gdy dana osoba opisuje nam zjawisko, lub jeżeli czytamy książkę z opisem np. fantastycznego stworzenia, to nasze wyobrażenie tego zjawiska lub stworzenia w dalszym ciągu będzie złożone na podstawie obrazów, które już kiedyś- choćby nieświadomie, zaobserwowaliśmy. Więc umiejętność zapamiętywania, jest podstawą do tworzenia wyobrażeń oraz planowania przyszłości. A warto wspomnieć, że samo zapamiętywanie nie jest jedyną składową procesu. Innym przykładem jest kłamstwo. Okłamując kogoś, dajemy dowód tego, że nasza świadomość jest bardzo rozwinięta. Aby stworzyć w głowie kłamstwo, przede wszystkim używamy myślenia abstrakcyjnego, korzystając z zasobów naszej pamięci mózg stara się ułożyć jak najbardziej logiczną wersję wydarzeń. W dodatku, aby stworzyć kłamstwo, musimy znać prawdę i to na jej podstawie stworzyć wizję sztucznego wydarzenia.

    Mamy wszelkie powody, aby przypuszczać iż sztuczna inteligencja będzie inna, niż to co pojmujemy jako ludzką inteligencję. Mamy wszelkie powody ku temu, by przypuszczać iż inteligencja maszyn będzie znacznie lepiej rozwinięta i generalnie o wiele wyższa- ale inna. I myślę, że to jest w pewnym stopniu piękne. Ale odnosząc się do ludzkiego mózgu, starając się go zmieniać, ingerować w niego, czy nawet sprowadzać do formy cyfrowej, wszystko to osiągamy jako ludzie, pracujemy na własnych mózgach, więc nawet jeżeli uda nam się pewnego dnia zmienić całkowicie nasze mózgi, to czy możemy powiedzieć, że te mózgi nie są już ludzkie? Myślę, że to jest pytanie natury etycznej, jednakowoż sama odpowiedź na to pytanie, niezależnie jaka by ona była, nie będzie miało żadnego wpływu na prowadzone badania.

    Co do konferencji, to zazdroszczę, ponieważ nie sądziłem że Warwick urządza konferencje po świecie!

    Co do świadomości kilku osób, myślę że to ma o wiele większy i o wiele dalej idący sens, ale o tym chciałem o wiele szerzej napisać pod koniec drugiej części tekstu.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Hubtus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 452
    • Piwa: 174
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    To co mówisz jest dość ciekawe, ale wydaje mi się, że jednak myślenie abstrakcyjne to nie tylko miks fragmentów pamięci, bo jak można ze zlepków pamięci wykreować np. takie coś http://orig04.deviantart.net/f23e/f/2014/158/b/d/the_witcher_3_gog_goodybag_trupojad_by_scratcherpen-d7ld3om.jpg. Z samych zlepków pamięci wydaje mi się to dość nieprawdopodobne.  Jak dla mnie jakaś część tej magicznej cząstki zwanej kreatywnością musi istnieć. W końcu jak by pracowali wszyscy ci artyści, architekci itd.? Z drugiej jednak strony jak tak człowiek odniesie się do tych wszystkich starożytnych przedstawień bogów, to rzeczywiście jest to mieszanka różnych części zwierząt połączonych z człowiekiem, czyli pewnych odwoływań do tego co już człowiek znał. Ciekaw też jestem jaką rolę w tworzeniu tych wszystkich dzieł odgrywały środki odurzające, które jak wiadomo potrafią dość znacząco zniekształcać widziany przez nas świat.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Cytuj
    Więc umiejętność zapamiętywania, jest podstawą do tworzenia wyobrażeń oraz planowania przyszłości.
    Ale widzisz, ze względu na taką źródło, nasze przewidywania są ułomne i ograniczone. Sposób zapamiętywnia i przypominania jest nie do końca z resztą poznany. Ponadto ile w tym oparcia na wrażeniach ze zmysłów. Właściwie to dopiero od niedawna(dzięki czemu też nauka tak się rownija) stosujemy mocno abstrakcyjny względem własnej pamięci, doświadczenia, wiary, przekonań itd. sposób przewidywania. Wcześniej właściwie tylko wybitnie inteligentne jednostki albo ludzie niezwykle doświadczeni i 'przyuczeni' potrafili lepiej coś przewidzieć.
    W sumie to muszę coś o tym nieprzewidywaniu u zwierząt poczytać. To mi się wydaje kolejnym zbyt 'twardym' rozgraniczeniem między ludźmi a zwierzętami.

    Cytuj
    Ale odnosząc się do ludzkiego mózgu, starając się go zmieniać, ingerować w niego, czy nawet sprowadzać do formy cyfrowej, wszystko to osiągamy jako ludzie, pracujemy na własnych mózgach, więc nawet jeżeli uda nam się pewnego dnia zmienić całkowicie nasze mózgi, to czy możemy powiedzieć, że te mózgi nie są już ludzkie?
    Hmmm a czy zmiana budulca nie powoduje jakichś różnic? Czy takie eksperymenty ze stymulacją jakichś obszarów mózgu miałyby też sens? Co z jakimiś błędami na poziomie chemicznym, wiadomo, że mózg nie zawsze działa doskonale, a skoro mózg będzie na nośniku nie opartym na organicznej chemii, to czy nie będzie mieć to wpływu na jego działanie?

    konferenja była kilka lat temu, nie wiem już z jakieś okazji, w każdym razie chyba ze względu na salę z budkami tłumaczy zrobili ją na wydziale filologicznym, więc żeby zapełnić salę było pełno osób, którzy mieli wrażenie, że trafili do kosmosu :P

    @ Hubtus
    ee, przecież to jest po prostu hybryda. A ta "magia" to elektrofizjologia, neurochemia.

    Choć dla mnie pewną "magią" jest zmiana myślenia u całego gatunku, to że różne osoby wymyślą to samo na dwóch końcach świata w tym samym czasie, tak jakby istniało jakieś pole, w którym rozchodzą się myśli.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Hubtusie, takie właśnie przykłady biorą się z wysoce wypracowanej wyobraźni. Jeżeli poświęciłoby się trochę czasu na rozłożenie takiego rysunku, bądź modelu, to gwarantuję, że znalazłoby się 100% kształtów oraz odpowiedników ze świata naturalnego, a także tego co mogliśmy w życiu zobaczyć, czyli czynników na których praca była wzorowana- choćby nieświadomie, ponieważ takie procesy zachodzą w mózgu bez ingerencji świadomości.


    Huth:
    W pewnym sensie masz rację. Człowiek nie jest w stanie i być może nigdy nie będzie w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego jak nicość chociażby. To dlatego, że na przestrzeni tysięcy lat ewolucji, po prostu czegoś takiego nie zaobserwowano, nie doświadcozno tego. Zapewne dlatego teraz myśląc o nicości, człowiek jest w stanie co najwyżej wyobrazić sobie pustą przestrzeń w dowolnym, zapewne czarnym kolorze. Niestety człowiek nigdy nie wyobrazi sobie nicości, w której nie ma również przestrzeni, czasu, świadomości... i tak dalej. W tym sensie jesteśmy ograniczeni.

    Sposoby zapamiętania zostały zbadana dosyć dokładnie na przestrzeni ostatnich 10 lat, wszystko dzięki dziesiątkom metod obrazowania mózgu. Dlatego sam sposób zapamiętywania oraz przypominania jest całkiem nieźle znany. Niestety praktycznie kompletnie nieznane są wszystkie obszary mózgu odpowiedzialne za przechowywanie składowych wspomnień. Nie wiem ile tych obszarów jest, jaka jest ich rola i w jaki sposób funkcjonują, ponieważ dzisiejsze metody obrazowania oferują nam zbyt małą dokładność. Jeszcze tego nie wiemy, ale z biegiem lat będzie się to zmieniać.

    Ponad to, nie sądzę aby ludzie kiedyś mieli mniejsze zdolności przewidywania. Uważam że skutecznie uniemożliwiały im to warunki życia, jakie wówczas panowały. Brak wiedzy, ograniczone możliwości zdobywania doświadczeń, stanowczo tłumiona ciekawość, niski poziom edukacji, a przy tym faktyczny niski poziom ogólnej wiedzy o świecie i człowieku. Ludzkość cały czas sie rozwija i pogłębia wiedzę o świecie, ta wiedza znacznie poszerza nasze horyzonty umysłowe i w pewnym sensie daje nam odpowiedni "materiał" do abstrakcyjnego postrzegania przyszłości. Większa wiedza stawia przed ludźmi również nowe pytania oraz problemy, które z czasem staramy się rozwiązać i dać odpowiedzi. W średniowieczu gdybyś opisał z grubsza samochód zwykłemu człowiekowi, to prawdopodobnie w jego głowie powstał by obraz konia w kwadratowym metalowym opakowaniu, który się nigdy nie męczy. Ponieważ ludzie w tamtych czasach nie mieli w głowie niczego, na czym mogliby oprzeć swoje wyobrażenia. Być może za tysiąc lat ówczesna cywilizacja będzie w podobny sposób myślała o nas. Ale czy to znaczy, że tamci ludzie gorzej od nas radzili sobie z wyobraźnią? Nie sądzę, chociaż zawsze znajdzie się ktoś mniej lub bardziej bystry. Byli całkiem pomysłowi oceniając po różnych narzędziach tortur, czy dziwacznych obrazach. Oczywiście wszystko to, względem ich czasów i warunków.

    Co do zwierząt, to granica ta nie jest aż taka twarda. Po prostu nie miałem miejsca i aż takiej potrzeby opisywania badań przeprowadzanych na różnych zwierzętach oraz ich mózgach. Generalnie wycięto i zbadano tysiące zwierzęcych mózgów, badano też tysiące żywych zwierząt, w celu zrozumienia pracy ich mózgów. Badania te zazwyczaj były takie same, jak w przypadku ludzi, chociaż wiadomo że zwierzęta dawały troszkę większe pole do popisu, gdyż w przypadku człowieka naukowiec nie posuwał się do niektórych eksperymentów.  W swoim tekście specjalnie napisałem, że zwierzęta nie mają koncepcji jutra, ponieważ nie zadają sobie sprawy z upływu czasu. Co więcej zwierzęta nie są w stanie kreować swojej przyszłości, pies nie zaplanuje sobie tego, co będzie robił jutro. Jednak w tym miejscu granica jest ruchoma, ponieważ różne gatunki zwierząt posiadają inne mózgi i potrafimy dostrzec różne mechanizmy w nich zachodzące. Ogólnie rzecz biorąc zwierzęta kierują się instynktem, ale wiele zwierząt posiada również w pewnym stopniu rozwinięty układ limbiczny, odpowiedzialny m.in. za zachowania społeczne. Takie zwierzęta klasyfikuje się jako gatunki wyższe. Co więcej wiele zwierząt potrafi planować do przodu, ale planowanie te nie ma podłoża abstrakcyjnego, lecz raczej instynktownego, przekazywanego w genach. Na ten przykład można podać drapieżne koty, które podczas polowania planują podejście do ofiary oraz pogoń na jakieś 20 minut przed polowaniem. Nie wszystkie zwierzęta jesteśmy w stanie zbadać, dlatego naukowcy skupiają się tylko na gatunkach wyższych, które mogą przejawiać najbardziej rozbudowane cechy umysłowe. Niestety badanie tychże również jest utrudnione. Obecnie zakłada się, że wiele gatunków posiada instynktowne uwarunkowanie do zaplanowania konkretnej powtarzalnej czynności, ale najdalej do 4 godzin w przód. ta granica jest płynna, ale badając mózgi zwierząt nie wydaje się możliwym, aby te były w stanie myśleć abstrakcyjnie, a i samo planowanie instynktowne nie jest w stanie sięgnąć kolejnego dnia. Co za tym idzie, być może zwierzęta są szczęśliwsze, w końcu nie zdają sobie sprawy że w końcu przyjdzie dzień ich śmierci.

    Zmiana budulca mózgu nie spowodowałaby żadnych różnic, jeżeli konektom oraz jego działanie nie zostałyby zmienione, bądź naruszone. Widzisz, tu nie chodzi już o sam mózg, jako organ biologiczny, ponieważ zakładając w tym momencie, jeżeli usunęlibyśmy cały konektom z mózgu, to mózg nie byłby zdolny do niczego. Pozostałby organicznym zlepkiem komórek. Ale sam konektom przeniesiony do innego środowiska byłby jak  najbardziej sprawny. I do tego właśnie dążą projekty przeze mnie opisane, do zeskanowania, a następnie przeniesienia ludzkiego konektomu na urządzenie. Jako swoistej mapy mózgu. W dalej idącym rozumowaniu, jeżeli osiagniemy kiedyś poziom i technologię umożliwiającą skopiowanie indywidualnie każdego ludzkiego konektomu, to możemy takiego człowieka wyrwać z biologicznej formy, przykładowo przenieść na urządzenie i to będzie nadal ten sam człowiek. Z tymi samymi myślami, marzeniami, snami, planami, zachowaniem, wiedzą, wspomnieniami, nawet możliwością czucia smaku, bólu oraz korzystania ze wszelkich zmysłów, jeżeli zapewni mu się odpowiednie sensory, które zastąpiłyby sensory biologiczne. Co więcej taki człowiek z pewnością rozwinąłby się znacznie bardziej, ponieważ nowe warunki sprawiłyby, że jego konektom zacząłby się przystosowywać do nich, co mogłoby nawet doprowadzić do wytworzenia nowych nieznanych nam zmysłów lub zaniku starych.

    Oczywiście takim sposobem ostatecznie rozwiązalibyśmy kwestię chorób fizycznych, ale niestety nie miałoby to wpływu na choroby psychiczne, gdyż psychika pozostaje z grubsza ta sama. Możliwe że takie działania prowadziłyby do nowych chorób umysłowych, ale trzeba pamiętać, że to jest jeszcze daleka wizja, a sam projekt w pierwszym swoim etapie, wykorzysta stworzoną mapę konektomu do walki z chorobami umysłu.

    W pewnym sensie, gdy uda się stworzyć tę mapę, to będziemy mieli pełny projekt człowieka, który będziemy mogli odtworzyć zawsze i wszędzie. Gdy udało się stworzyć genotyp człowieka oraz zeskanować cały schemat biologiczny człowieka, uzyskaliśmy podstawę by na podstawie unikalnego dla każdego człowieka zestawu genów odtworzyć- wyhodować nowe ciało. Oczywiście jeszcze nie potrafilibyśmy tego dokonać, ale jak sam widzisz badania nad tym są bardzo zaawansowane i już jesteśmy w stanie od zera wyhodować poszczególne organy. A zarówno Ty, jak i ja, jak również każdy inny w cenie kilkuset dolarów może pójść i zeskanować swój genotyp, po czym otrzymać go.... na płycie CD. Więc gdy to samo w końcu uda się w przypadku konektomu, to na drugiej płycie CD być może będziemy mieli schemat umysłu. Na podstawie dwóch płyt bylibyśmy w stanie odtworzyć każdego człowieka. Nie trzeba mówić, że w prostej drodze prowadzi to do nieśmiertelności jednostki, ponieważ w odpowiednich warunkach konektom nie umiera, a nawet gdy umrze lub zajdzie potrzeba, to można wgrać go ponownie. Badania nad skanowaniem konektomu mają potrwać 15 lat, już teraz wiem że jest w planach przedłużenie badań o kolejne 5 lat. Ile czasu minie od stworzenia mapy do tego wszystkiego, co opisałem powyżej- trudno powiedzieć. Z całą pewnością mapa sama w sobie przyśpieszy proces poznawania umysłu oraz same badania do poziomu, który ciężko jest sobie teraz wyobrazić. Ale w dalszym ciągu jest to tylko pierwszy krok.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/