Bodo. Nowy serial telewizji polskiej. Skusiłem się aby zapoznać się z nim. Skusiła mnie przede wszystkim tematyka czyli sytuacja w Polsce w okresie I WŚ. Do tego lubię klimaty ogólno teatralne i tego typu muzykę. No i najważniejsze serial można w przystępny sposób oglądać w internecie, dzięki temu jestem w stanie to oglądać. Jak coś to tutaj:
http://vod.tvp.pl/23759101/bodo Nie spodziewałem się niczego ambitnego, raczej takiej lekkiej sielanki ładnie opakowanej muzycznie cieszącej oko i ucho. I szczerze mówiąc nie zawiodłem się. Mimo, że to produkcja polska i od razu się sypią gromu z jasnego nieba od hejterów to naprawdę nie jest źle. Oczywiście Królikowski grającego głównego bohatera jest żenujący i jego gra jest słaba. Największy uśmiech politowania wzbudzają u mnie perypetię seksualne głównego bohatera. Naszego nieopierzonego bohatera co chwilę chcę ktoś przelecieć. Zestawiając to z jego zabawną fizjonomią i sytuacjami w których aktualnie się znajduję jest to co najmniej komiczne. Na szczęście podejście do seksu i jej roli trochę ratuję sytuacja w poznańskim teatrze i postawą jednej aktorki. Kto oglądał ten wie. Trochę to nadało powagi serialu i trochę większej realności.
Ogólnie zatrzymałem się na odcinku 3. Iiiii.. Mam zamiar oglądać dalej. Kupuję te koncepcję. Nic mnie nie zraża mierna gra co niektórych aktorów. Podoba mi się muzyka, kostiumy, stroje i cała otoczka. Nie rozumiem typowego gromienia tego dość dobrze zrealizowanego polskiego serialu podczas gdy szersza publika jara się tasiemcami amerykańskimi ala CSI, które zawsze mają taki sam schemat, i są nudne do pożygu. Tutaj mamy polską sielankę, fajne kostiumy, muzykę, nawet przyzwoity wątek fabularny, który mimo gry bohatera - trzyma się kupy. Mamy ciekawe umiejscowienie historyczne. I jest według mnie się z czego cieszyć i być zadowolony. Oczekiwałem sielanki z elementami powagi i dostałem ją. Nie ma naprawdę powodu aby zrównywać tego serialu z błotem.