1. Generalna zasada jest taka: Kawaleria wymiata wszystko, nawet kurze z półek. Jeżeli tak się nie dzieje, to daj jej szanse walki na płaskim terenie, a cała piechota wroga pójdzie w rozsypkę w kilka sekund. Wrogą kawalerię najlepiej samemu wytłuc w miarę możliwości. Logicznym wyborem staje się więc Królestwo Swadii. Będziesz jednak od czasu do czasu potrzebował pomocy Nordów do podbijania zamków. Wszystko zależy od Twojego indywidualnego stylu gry. Pograj trochę Swadianami, a jak Ci się nie spodobają to zmień nację.
2. Przydają się dobre relacje z królem i odpowiednio wysoka reputacja (w porównaniu z innymi lordami należącymi do Twojej frakcji i nie posiadającymi żadnego zamku w lennie). Król przydziela zdobycze zgodnie z zasadą "wszystkim po równo", więc najlepiej poczekać na swoją kolej, albo wypowiedzieć posłuszeństwo, chociaż wtedy gra się znacznie komplikuje. Aby poprosić króla o nadanie Ci praw do zdobycznego zamku, musisz ten zamek zdobyć SAM, nie w jakiejś kampanii wojennej, podczas której nie masz nic do gadania.
3. Trzeba się podlizywać królowi i wszystkim lordom danej frakcji. Wybory są co jakiś czas i odbywają się na zasadzie publicznego głosowania.
4. Nawet pierwszy, w końcu nikt Ci nie każe od razu walczyć z wrogami królestwa. Mając mniejszą armię poruszasz się po mapie szybciej, więc możesz bez problemu uciec. Jeżeli z kolei natrafisz na słabszego przeciwnika możesz go od razu roznieść w pył i zebrać łupy wojenne. Możesz również dołączać się do trwających bitew i czekać aż twoi zarżną przeciwników, reputację i tak dostaniesz na plus (dobrze jest jednak coś zabić). Żeby nie dać się zabić upewnij się, że siedzisz pewnie w siodle, opuść lancę i szarżuj na wroga. Na początek zainwestuj w jak najlepszego konia i umiejętności jeździeckie do poziomu 4. Charger'y (konie bojowe) to maszynki do mięsa praktycznie nie do powstrzymania przez piechotę.
5. Nie jest łatwa, dostajemy wolną rękę i wszystkie zdobyczne ziemie we władanie. Minusem jest konieczność walki najczęściej na kilka frontów (kilkadziesiąt lordów vs. Ty). Ja nie lubię nikomu napychać kieszeni, więc jak tylko nadarzyła się okazja wypowiedziałem posłuszeństwo królowi. Czasami się walczy 100 vs. 600, ale przy poziomie trudności 73% i tak da się wygrać. Najważniejszy jest dobór wojaków, wyposażenie i umiejętności własne oraz bohaterów.