Pewnie od razu parę osób wpadnie na pomysł nabicia posta pisząc "ale takie tematy już były". Ok, były 2 o poziomie trudności (oba niestety ustanęły na wypisaniu swojego poziomu trudności + battle-size'a) i bodajże 2 o taktykach, jak to rozgramiamy przeciwników. Cóż, ten temat traktuje o tym samym, ale w inny sposób...
Nie chodzi mi tylko o to, abyście wypisali na jakich ustawieniach poziomu gracie. Ten temat, przynajmniej taki mam zamiar, ma posłużyć jako rozmowy, oraz testy na temat poziomu trudności oraz ewentualne opisy waszych epickich walk + parę słów o tym, na jakim poziomie trudności graliście i jakich ułatwień użyliście (bohaterowie licze jako ułatwienia, wszelkie skille w surgery/chirurgia oraz pozostałe medyczne także) etc.
W sumie to mi wypada pierwszemu... Trochę to dawno było, więc pamiętam jak przez mgłę, z tego co pamiętam to grałem na ustawieniach... no właśnie nie jestem pewien - poziom postaci coś w okolicach 26, AI dobre, a obrażenia 100% w obu przypadkach.
Jeszcze mój pierwszy save - świerzo podbity zamek Alburqu (lub w ten deseń, blisko Wercheg'u). Zostawiłem w nim całą konnicę (grałem Vaegirami) i pozbierałem rekrutów, kształcąc ich na piechotę, po czym ruszyłem na Nordów. Cóż, grałem na battle-size coś w okolicach 120-135, przy czym miałem 60-75 piechoty + medyk i bodajże jeszcze dwóch bohaterów (Rolf i ktoś jeszcze) od niszczenia wszystkiego co popadnie. Cóż, natrafiłem na jakiegoślorda, który przewyższał liczbę moich wojsk, conajmniej o połowę. Nie miałem szans ucieczki, więc jedynie czekałem na walke. Na szczęście, lub mniej, miałem więcej łuczników niż piechoty - zaczekałem na lekkim wzniesieniu i jedynie wypatrywałem wojsk Nordów. Nadciągali i ich ilość mimo wszystko była ogromna w porównaniu do mojej. Wojownicy padli szybko, łucznicy byli trochę dalej, więc kawałek drogi dzielił ich od Nordów, a więc starałem się opóźnić ten marsz. Trzeba dodać, że w tle leciał soundtrack z Władcy Pierścieni, akurat kawałek potęgujący moją zgubę o.O Kolejna fala wrogów szła, a łucznicy już dostawali od piechoty. Nagle przyszły posiłki, które jedynie co zdołały zrobić to wybić napastników, ale i tak nadchodząca fala wroga zmiotła wszystko, razem ze mną. Cóż, wrogowi została zaledwie garstka żołnierzy, więc zadanie było po części wykonane ;)
Aktualnie gram właśnie Nordami - na 1/2 i 3/4 obrażenia, AI dobre, save realistyczny (jak zresztą zawsze), niedługo chyba przejde na obrażenia 100%. Gram na Native + Native Improvement, który poprawia parę rzeczy, wersja 1.011. Mam 5 bohaterów - dwóch walczących (Rolf, rzuca oszczepami i walczy jednoręcznym toporkiem, oraz jakiś typ na A, który walczy piką) oraz trzech wspomagających (Lezalt, od trenowania rekrutów, medyk, którego imienia nie mogę sobie przypomnieć oraz Brocha, zwiadowca, w czym któryś z nich ma jeszcze rozwiniętą inżynierię). Większą część czasu walczyłem ze Swadią - czyli w większości kusznicy oraz jazda, teraz mam z nimi pokój i pozostali Vaegirzy. I przy, czy znacie jakieś ciekawe mody, w których poziom trudności walk będzie większy? Aktualnie ściągam Eagle Radiant Cross'a, zobaczymy co z tego będzie, no i mam Armed Rebalance. Z
apraszam do ogólnej dyskusji, i nie tylko wymienienia liczb i cyferek :)