Prawda. Kiedys kurtuazja byla b. wazna. Pierwszym takim powaznym i chyba ostatnim ze szczerych byl McDonald z 92nd, gdzie 4pp trzymalo najlepsze stosunki, gdyz wywodzilismy sie z ich spolcznosci w 2010 roku - mowie "my", jako 4pp, nie moja osoba. Nie bylo zadnych wasni z tego tytulu, ze Polacy chca wlasna spolecznosc zmobilizowac i skonsolidowac, ba nawet byla aprobata ku temu i wszelka pomoc na start: servery, ts etc. Teraz czas kurtuazji, zachowan godnego rywala skupia sie tylko na poziomie lizania sobie d*** i "szkalowania" wspolnego oponenta. Polacy z powodu swojej odrebnosci i slabiej aktywnosci sa nie akceptowane, jezeli narzucaja odejscie od spoufalania sie oraz wzajemnego obrazania "w imie przyjazni", ktorej i tak nie ma i nie bedzie. Przez te 7 lat zauwazylem, ze sa dwa fronty polityczne: 1. Polacy, ktorzy integruja sie we wlansym zapleczu narodowym - wspolpracuja, tworza spolecznosc. 2. Polacy, ktorzy odcinaja sie od polskiej spolecznosci, bratajac sie z zagranicznymi klanami i wspierajac agresywna retoryke przeciwko Polakom trzymajacych sie wlasnej spolecznosci: jako niegodnych, nie umiejacych sie zachowac, a w ostatecznosci pozostawiajac ich i podkreslajac jako margines - np.: nie utrzymujac z nimi kontatku lub nie rywalizujac na zadnym szczeblu spolecznym.
P.S.: Czasy takie a nie inne... tylko czy to akceptowac... jak to tolerowac...