Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny  (Przeczytany 13312 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Patrykus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 295
    • Piwa: 10
    • Płeć: Mężczyzna
    • 14pk_Darth_Patrykus
      • Forum 14pk
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #60 dnia: Marca 05, 2016, 11:18:55 »
    Testowaliśmy oba warianty, kirasjerami szło nam i wiele lepiej. Problem w huzarowaniu jest taki, że większość graczy innych drużyn non stop gra huzarami. My nie mamy graczy mogących mierzyć się z Majesticami, Rivalami itp. ani dowódców doświadczonych w tej jednostce. Grając kirasjerami cały czas mamy jakąś szansę na zaskoczenie przeciwnika no i nie będziemy grać ich warunkach.
    « Ostatnia zmiana: Marca 05, 2016, 12:27:20 wysłana przez Patrykus »

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #61 dnia: Marca 05, 2016, 13:25:21 »
    Grałem trochę w NW i o ile mi się dobrze wydaje kirasjerzy są tą cięższą jednostką? Mają jakiś ciężki czy tam średni koń. Tylko że ten koń weźmie może 1 hita więcej co i tak nie ma znaczenia przy walkach cav bo jeśli bonus od prędkości konia wchodzi w grę to znacznie lepiej mieć zwrotniejszą jednostkę mającą szansę na uniknięcie hitów zamiast ich tankowania. To nie World of Tanks gdzie cięższy czołg rzeczywiście coś może wziąć na klatę - w Warbandzie i każdym modzie trzeba się starać żeby w ogóle hitów nie brać a uderzać przeciwnika.
    Przez to drużyny stawiające na mobilność mają przewagę. I się jeszcze dziwicie że wszyscy grają huzarami? Czemu grają? Bo są lepsi. Wasze podejście wygląda teraz w ten sposób - "oni grają huzarami? To my weźmiemy gorszą jednostkę bo wszyscy grają lepszą". Nie widzę w ogóle sensu.
    Cytuj
    My nie mamy graczy mogących mierzyć się z Majesticami, Rivalami itp. ani dowódców doświadczonych w tej jednostce
    Nie macie graczy? Nie macie podejścia. Boicie się zagrać lepszą klasą bo wydaje się wam że ktoś jest na niej lepszy, potem wybieracie gorszą klasę i myślicie że to rozwiązanie...

    Offline Patrykus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 295
    • Piwa: 10
    • Płeć: Mężczyzna
    • 14pk_Darth_Patrykus
      • Forum 14pk
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #62 dnia: Marca 05, 2016, 13:47:12 »
    Grałem "trochę" więcej w NW i sytuacja wygląda tak. Huzar ma wielką przewagę w starciach 1 vs 1 dzięki mobilności. Kirasjer nadrabia w starciach grupowych pod warunkiem, że cały team jest dobrze zgrany. Byliśmy na początku nastawieni na grę huzarami ale po pewnych testach, stwierdziliśmy, że o wiele większe szanse mamy jako Kirasjerzy. Wrzucam nagranie z finału pierwszego nationc cupa: https://www.youtube.com/watch?v=bRiX5WxEjQ0

    Nie macie graczy? Nie macie podejścia. Boicie się zagrać lepszą klasą bo wydaje się wam że ktoś jest na niej lepszy, potem wybieracie gorszą klasę i myślicie że to rozwiązanie...

    Złote czasy polskiej kawalerii już minęły i większości graczy na "światowym poziomie" już nie ma albo grają raz na "ruski rok". W reprezentacji mamy wiele osób, które nie grają tak często jak rywale zza granicy a co za tym idzie - nie mają szans w starciu huzar vs huzar z osobami, które męczą NW non stop.

    Offline Rastignac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 61
    • Piwa: 18
    • Płeć: Kobieta
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #63 dnia: Marca 05, 2016, 14:21:53 »
    Huzar ma wielką przewagę w starciach 1 vs 1 dzięki mobilności. Kirasjer nadrabia w starciach grupowych pod warunkiem, że cały team jest dobrze zgrany.

    Raczej przeciwnie - będąc kirasjerem w 1v1 możesz skupić się na tym jednym przeciwniku i na spokojnie zrobić użytek ze swojej przewagi, głównie tej wynikającej z większego zasięgu ostrza. Za to w bitwie z huzarami nie masz nawet dziesięciu sekund na poświęcenie jednemu z nich, bo chwila bez manewrowania z twojej strony, a już cię dościgają pozostali i siekają od tyłu. Oddalisz się od swoich - już raczej nie wrócisz, bo obstawią cię i się nie wykręcisz między nimi na ciężkim koniu. Tak to przynajmniej wygląda z perspektywy kogoś, kto całe życie grał w pułkach huzarskich i dla kogo te dwa turnieje CNC były/są jedynym czasem, kiedy próbuje się dostosować do reszty polskich graczy i zagrać ciężką kawalerią, żeby potem Jan się śmiał z jego "kiepskich umiejętności".

    Decyzja jest już w każdym razie podjęta i faktem jest, że większość naszych graczy jest przyzwyczajona do kirasjerów. Dlatego ta akurat dyskusja jest już poniewczasie :{

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #64 dnia: Marca 05, 2016, 14:24:23 »
    Dajesz wideo z finału sprzed 2 lat. Nawet na "konserwatywnym" Native taktyki i styl gry się zmieniły dość mocno po takim czasie. Oglądam ten mecz i nie widzę jakiejś wielkiej przewagi kirasjerów, zwyczajnie lepszy team ogrywa gorszy. Francuzi grają bez ładu i padają skillowo. Mimo wszystko dużo Polskich graczy traciło konie bo nie mogli uciec przed hitami. Jakiś Francuz na czacie płacze o "czołgi" ale to po prsotu głupie usprawiedliwienie faktu że dostają w meczu.
    Tracenie koni tworzy też czasem ciekawą przewagę taktyczną. Obszar presji gdzie Polscy konni podciągali przeciwnika który tracił pole manewru i głupio się nadziewał. No i akcje typu 3v3 gdzie to tak naprawdę piechota wygrywała a cav nie ma szans. Francuscy konni bardzo słabo grali przeciw piechocie, byle maciekPL po paru meczach w nativie by umiał podjechać do piechura lepiej niż ci którzy topowali w teamie FRA.

    Wątpię że konni dalej są tak słabi przeciw "piechocie" kiedy ten turniej pokazał że można nią wygrać mecz. Jedynym plusem kirasjerów było właśnie to że zabijano im konie i dopiero wtedy te wielkie miecze dawały sporą przewagę :D

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #65 dnia: Marca 05, 2016, 14:34:20 »
    Niestety jest to to wada całego Warbanda - piechur z bronią jednoręczną jest lepszy niż konny z taką samą bronią (w wypadku gdy mają podobny skill) tzn. konny takiego piechura załatwi tylko ze wsparciem swojej piechoty, sam raczej nie ma szans.
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #66 dnia: Marca 05, 2016, 14:39:02 »
    Nie wada Warbanda. Konni na NW zwyczajnie nie potrafią grać przeciw piechocie bo jedyna metoda na zabicie piechura jaką znają to próbowanie outrange. Przeciw kirasjerom to nie wychodziło bo mieli dłuższe miecze, ale jeśli team z huzarami grałby lepiej w samej walce konni vs konni to nie byłoby potrzeby użerania się z piechotą. Dobieranie taktyki to działanie akcja-reakcja. Po tym jakie wciry Francja dostała od zdismountowanych konnych w 2014 na pewno zmienili podejście do gry.

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #67 dnia: Marca 05, 2016, 14:48:50 »
    Trebron, nie śledziłeś sceny NW, więc nie wiesz za wiele, a Patrykus tak w gruncie rzeczy zauważa problem, ale szuka złych odpowiedzi.

    2014 rok - 14pk jest bardzo aktywne, to pułk który wygrał trzy turnieje z rzędu jako kirasjerzy + ograł formowaną w Polsce reprezentacje lekkiej kawalerii.
    Nic dziwnego, że spokojnie wygraliśmy mistrzostwa świata - po prostu, gdyby 14pk było 14pd- 14 pułkiem dragonów, to też byśmy wygrali.
    2015- Brakuje zaangażowania. Dalej jest skill, ale po prostu nie ma chęci do grania, a ciężka kawaleria wymaga więcej niż lekka.
    2016- uczepiliśmy się ciężkiej, bo ktokolwiek w Polsce umie grać na koniu, to swą przygodę miał w ciężkiej kawalerii.


      Problematyczny był patch, który zniszczył ciężką kawalerię, co widać po odwrocie od tej jednostki. Kiedyś koń mógł wytrzymać dużo więcej i ta klasa śmiało łupała huzarów.
       
        Dlatego, sytuacja wygląda tak, że grając jako ciężka kawaleria skillowo zjedziemy lekką kawalerię z wielu państw. Problem w tym, że w meczu z UK czy Francją będzie to bardzo problematyczne. Jeśli wybralibyśmy lekką kawalerię, wymagałoby to od graczy bardzo dużo treningu i nauczenia się tej jednostki.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #68 dnia: Marca 05, 2016, 14:55:50 »
    Nie obserwowałem sceny NW ale znam mechanikę gry i wiem jak się gra w NW. Obejrzałem ten mecz i widzę że Polska wygrała z Francją tym że po prostu nasza drużyna traciła konie a że cav z NW nie umieli (może już umieją) walczyć z piechotą to dostawali bęcki od 3 gości z długimi mieczami, których nie mieli sposobu ugryźć :D przez to im więcej naszych traciło konie - ci którzy jeszcze ich nie stracili podciągali przeciwnika pod piechotę a ten tracąc miejsce do jazdy głupio padał. Współpraca cav z piechotą narzuca większą presję na przeciwnika niż team z samym cav. Śmieszy mnie jak ktoś mówił na ts w tym filmiku "oni mają więcej koni więc wygrywają". Nieprawda. Właśnie dlatego przegrywali. O ironio warto tracić konie na turniejach cav w NW.
    ALE jeśli konni przeciwnika ogarniają to mogliby sobie z tym poradzić. Ograłem ciężkie cav na NW jakiś rok temu, więc chyba po tym patchu który ich osłabił.
    Francuzi w tamtym meczu po prostu nie potrafili wypracować wystarczającej przewagi w cav vs cav żeby zniwelować buffa jaki dawali polskiej drużynie zrzuceni z siodła konni machający długimi mieczami.
    No i skoro ciężkie cav osłabiono to tym bardziej dziś będą bezużyteczni. Jak widzisz dochodzę do lepszych wniosków po paru godzinach gry w NW niż weterani tego moda :D

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #69 dnia: Marca 05, 2016, 15:11:25 »
    Jak widzisz dochodzę do lepszych wniosków po paru godzinach gry w NW niż weterani tego moda :D
         Z dużą częścią tego co napisałeś, nie mogę się zgodzić. Kilku zgranych huzarów, może śmiało ograć piechotę nawet z długimi mieczami.  Problem zaczyna się gdy ta piechota, ma dobre wsparcie kawalerii, a Ci popełniają błąd i zamiast wykończyć resztę konnych rzucają się "na fraga". To Włosi wtedy mądrzej grali, bo oni po prostu wybijali konie i nawet jak zostawało 6-8 piechociarzy, to jeździli dookoła, przez 5 minut, aż nam się wymiotować chciało, wtedy atakowali xD
         Druga strona medalu - jasne, twoje spojrzenie, jest świeże, kogoś z boku, kto rozgryza to trochę na chłopski rozum, a trochę z doświadczenia z innego modu. Ja się zgadzam, że huzarzy są jedyną jednostką którą opłaca się grać. Tyle, że lepiej gramy kirasjerami. To trochę sytuacja, jakby klan na native doskonale ogarniał stare taktyki i nimi potrafił rywalizować z innymi klanami, ale już różnych zrzutów broni i tym podobnych nie. Po prostu, konny dostawałby lepszą broń od piechociarza, ale nie ogarniał jej w połowie tak dobrze jak lancy.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #70 dnia: Marca 05, 2016, 15:20:27 »
    Cytuj
    Kilku zgranych huzarów, może śmiało ograć piechotę nawet z długimi mieczami.
    Przecież właśnie to podkreślam cały czas. Patrykus dał video które miało udowadniać że kirasjerzy są sensowną klasą. Ja obalałem argumentując ze Francja grała słabo i nie potrafili walczyć z piechotą która powstawała w wyniku masowego tracenia koni przez polaków. Gdyby zamiast Francji był tam team z konnymi którzy umieją walczyć przeciw piechocie wynik mógł być bardziej zbliżony. Walczyć z piechotą można na różne sposoby - teamworkiem, 1v1, etc ale Francja żadnego nie ogarniała. Do tego Francuzi swoich konnych na ziemi traktowali jak stracone jednostki i w ogóle z nimi nie współpracowali. Przez co tamte wideo nie jest dla mnie żadnym dowodem rzekomej wyższości kirasjerów w starciu grupowym.

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #71 dnia: Marca 05, 2016, 15:35:15 »
      Brytyjczycy mądrzej to rozgrywali.  Kirasjerzy, jeśli grają defensywnie, są bardzo skupieni i wyskillowani, to mają tą przewagę, że huzarzy po prostu nie mają jak się zbliżyć. To trochę jak rzymska formacja v jacyś berserkerzy. O ile kirasjerzy trzymają się razem, to dla huzarów jest ten problem, że wystarczy by ich atak zabrał "jedynie 2/3" życia, a nim zdążą uciec, często przypłacą to śmiercią.
       Patrykus to miał na myśli, mówiąc o walce w grupie, że przeciwnik mógł jedynie próbować ściągać na konie. Pałasz ma większy zasięg, myśmy jeździli w kółku, więc huzarzy nie wiedzieli jak się do tego zabrać. Trochę jak takie ludy równikowe, które dźgają dzidami pancernika i dziwią się, że ten zawinięty w kłębek odpiera ciosy.
        Tyle, że taka taktyka wymaga zgranego składu, który dodatkowo jest cierpliwy i zależy na wygranej każdemu. Gdy ktoś przychodzi na zasadzie " jest mecz, no dobra może nie będzie trwał tak długo", to potem wylatuje najczęściej z formacji i tyle.

        Dobrzy kirasjerzy, ograją dobrych huzarów. To zajmuje bardzo dużo czasu, ale aby zabić kirasjera, huzar musi zaryzykować. Zdecydowanie łatwiej jest atakować więc konia, ale i tu spotyka ich przykrość bo kirasjer bez konia jest po pierwsze groźny, a po drugie 3-4 takich może pod osłoną swoich konnych iść na piechotę wroga, która nie może cofać się jeśli drogę spowolnią im konni. Wtedy dochodzi do walki, która dla huzarów jest trudna. Nie dość, że obrywają z ziemi, to jeszcze muszą pilnować swoich kolegów na ziemi a nade wszystko ciężko wykorzystać im ich prędkość. To wtedy trochę jak walka przy flagach na native, gdzie jedni mają białe konie a drudzy mają brązowe.  Faktycznie to ten element, w pierwszej reprze był decydujący, czyli moment w którym zostało po 6-8 na stronę i nagle wybijaliśmy im piechotę + większość konnych. Potem trzeba było złapać, kilku ostatnich i po rundzie.


        To wszystko wymaga jednak dużo skilla i zaangażowania. Tego nie ma. Nie wiem, czy nie lepiej więc zagrać huzarami, gdzie po prostu wygra lepszy, a nie ten kto umiejętnie użyje swojej formacji przeciwko tej przeciwnika.

    Offline Matim

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 833
    • Piwa: 54
    • Płeć: Mężczyzna
    • Matim loves you
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #72 dnia: Marca 05, 2016, 15:50:16 »
    Z trebronem zgodzę się o tyle, że na meczach rzeczywiście ja sam robię się najgroźniejszy dopiero po stracie konia

    abstrahując od tego, że jesteśmy słabi i nie mamy czasu/chęci/możliwości/zapału aby przenieść się na drugą klasę, huzarzy są prawie na pewno trochę lepsi od czasu nerfu ciężkich koni
    « Ostatnia zmiana: Marca 05, 2016, 16:07:31 wysłana przez Matim »

    Offline Jan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 32
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #73 dnia: Marca 05, 2016, 17:18:38 »
    Raczej przeciwnie - będąc kirasjerem w 1v1 możesz skupić się na tym jednym przeciwniku i na spokojnie zrobić użytek ze swojej przewagi, głównie tej wynikającej z większego zasięgu ostrza. Za to w bitwie z huzarami nie masz nawet dziesięciu sekund na poświęcenie jednemu z nich, bo chwila bez manewrowania z twojej strony, a już cię dościgają pozostali i siekają od tyłu. Oddalisz się od swoich - już raczej nie wrócisz, bo obstawią cię i się nie wykręcisz między nimi na ciężkim koniu. Tak to przynajmniej wygląda z perspektywy kogoś, kto całe życie grał w pułkach huzarskich i dla kogo te dwa turnieje CNC były/są jedynym czasem, kiedy próbuje się dostosować do reszty polskich graczy i zagrać ciężką kawalerią, żeby potem Jan się śmiał z jego "kiepskich umiejętności".

    Decyzja jest już w każdym razie podjęta i faktem jest, że większość naszych graczy jest przyzwyczajona do kirasjerów. Dlatego ta akurat dyskusja jest już poniewczasie :{
    ból x5. Dla twojej świadomości, decyzje o nie przyjmowaniu graczy z takim poziomem umiejętności jak twój, podejmowane były w trochę wiekszym gronie, niż Jan i Jan.
    jeśli chodzi o 1v1 to akurat ty nie masz racji. Kirasjerowi nic po jego zasięgu.. jak huzar jest w stanie spokojnie go ominąć a następnie wyprowadzić cios.
    Tak jak napisał Patrykus kirasjer nadrabia w starciu grupowym, ale żeby do tego doszło musi reprezentować naprawdę wysoki poziom.. Może dlatego tego nie rozumiesz.

    Offline Rastignac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 61
    • Piwa: 18
    • Płeć: Kobieta
    Odp: NW Cavalry Nations Cup 2016 - temat ogólny
    « Odpowiedź #74 dnia: Marca 05, 2016, 17:58:37 »
    Cytuj
    ból x5. Dla twojej świadomości, decyzje o nie przyjmowaniu graczy z takim poziomem umiejętności jak twój, podejmowane były w trochę wiekszym gronie, niż Jan i Jan.
    jeśli chodzi o 1v1 to akurat ty nie masz racji. Kirasjerowi nic po jego zasięgu.. jak huzar jest w stanie spokojnie go ominąć a następnie wyprowadzić cios.
    Tak jak napisał Patrykus kirasjer nadrabia w starciu grupowym, ale żeby do tego doszło musi reprezentować naprawdę wysoki poziom.. Może dlatego tego nie rozumiesz.

    Ma dusza zaznała pokoju. W tej części społeczności NW, która nie skacze sobie do gardeł o bany na TS i "kradzione" nazwy pułków jestem na szczęście doceniany na tyle, że "ból" o nieprzyjęcie mnie rok temu nie stanowi już większego problemu. Tobie najwyraźniej jednak tamta historia cały czas leży kamieniem na sercu, skoro pomimo braku zainteresowania grą w tegorocznej reprezentacji przychodzisz tutaj tak agresywnie komentować moje marginalne i żartobliwe nawiązanie do tamtej porażki. Ja cię jednak kocham i pozdrawiam, choć byłeś w tamtej reprezentacji kapitanem równie słabym, co ja graczem :*