Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kościół i wiara  (Przeczytany 18845 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #15 dnia: Stycznia 24, 2016, 13:04:20 »
    Ta interesują mnie rzeczy, których nie do końca rozumiem a wiara i bezwarunkowe czczenie czegoś, na co nie ma się, żadnych dowodów jest dla mnie taką rzeczą. Oczywiście, że większość osób mordowała w imię zysku, ale nie zapominaj, że wyznawcy innych wiar nie byli w ich oczach równymi. To czy wynikało to z żądzy zysku jeszcze bardziej dobija kościół, który miał być instytucją pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Więc to, że nie byli zapatrzonymi fanatykami a po prostu złodziejami jeszcze gorzej wpływa na mój pogląd na kościół. Mniejsza z tym, że ich zachowanie uważam za racjonalne i pewnie jakbym był papieżem w tamtym okresie to bym zrobił to samo, ale niech się chociaż nie zasłaniają wyższymi wartościami, których nie ma.

    A dyskusja o dogmatach jest dość istotna, ponieważ jeśli dogmaty nie mają podstaw historycznych to sama religia i jej wiarygodność jest znacznie niższa.

    Prusak już pisałem, że islam to większe g***o od KK, tak samo każda inna religia...


    Po za tym pamiętaj, że moralność to nie tylko zasługa KK. Owszem została ukształtowana i społecznie przyjęta, ale obecnie to nie kościół katolicki na to wpływa i zapewniam cię, że jakby KK nagle upadł to moralność by nie zniknęła.

    Offline Matim

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 833
    • Piwa: 54
    • Płeć: Mężczyzna
    • Matim loves you
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #16 dnia: Stycznia 24, 2016, 13:32:38 »
    Jakby Boga nie było, to by go sobie wymyślili xD

    Błagam, niech nikt tylko tu nie pieprzy o tym, że religia odbiera ludziom wolność i swobodę myślenia. Te dwa ostatnie =/= szczęście

    Offline Eltarek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 263
    • Płeć: Mężczyzna
    • heyyeyaaeyaaaeyaeyaa
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 24, 2016, 13:41:30 »
    Religia w moich oczach to przede wszystkim wspólnota ludzi. Sam jestem zatwardziałym ateistą i wbrew stereotypom dotyczącym tej grupy - nie mam nic przeciwko czyjejś wierze, są ludzie którym w życiu to naprawdę pomaga, są tacy którym wiara pozwala spokojnie spać. Określenie ateisty oznacza osobę która nie wierzy w bóstwa jednocześnie żyjąc w zgodzie z osobami które to robią (ci którzy tak najeżdżają na kk mają swoje osobne nazewnictwo, nie pamiętam w tym momencie jakie). Największą wadą wiary jest to że dzieli ludzi. Jakby istniejące podziały pozareligijne nie wystarczały...(poglądy, przynależność do grup, pochodzenie, kolor skóry i inne pierdoły). Wiadomo że wśród jednych znajdą się chętni do tępienia drugich (i na odwrót) z dowolnego powodu, po prostu tamci myślą inaczej więc są źli. Zawsze się zastanawiałem jak by wyglądał świat gdyby wszyscy doszli do porozumienia (przynajmniej jeśli chodzi o kwestię religijną) i z szacunkiem wrażali się o wierzeniach innych. Dla przykładu chrześcijaństwo i islam. Wiadomości o wydarzeniach wynikających z wzajemnej nienawiści czytamy praktycznie codziennie, kompletnie zasłaniają one jakieś pozytywne relacje pomiędzy ich wyznawcami, jak na przykład tutaj lub tutaj.

    A teraz coś za co pewnie zostanę zmieszany z błotem; w mojej subiektywnej opinii, jak już wspomniałem religia jest wspólnotą ludzi. Obserwuję z ciekawości wiele różnych kościołów i tylko jeden z nich w moich oczach kwalifikuje się na bycie tym najlepszym.
    (click to show/hide)


    Słowo podsumowania: traktujmy religię, kościół i wiarę jako swoją osobistą sprawę, w miarę możliwości czerpmy z przynależności do swojego wyznania (jakie by ono nie było) chociaż odrobinę przyjemności i wnieśmy trochę uśmiechu do "kraju spuszczonych głów". Nie traktujmy religii jako obowiązku lecz jako coś w rodzaju urozmaicenia codziennego życia, nie rżnijmy się między sobą o to kto ma rację bo i tak prędzej czy później wszyscy się tego dowiemy, nie bawmy się w nawracaczy wymagając od innych przyjęcia naszego rozumowania - jeżeli ktoś myśli inaczej po prostu to zaakceptujmy, traktujmy z szacunkiem ludzi o innych poglądach religijnych. Jeżeli już przyjdzie nam się skonfrontować to zamiast bezsensownego wyzywania się spróbujmy elegancko argumentować nasze wypowiedzi. I co najważniejsze - nie karmmy trolli, nie podejmujmy dialogu z ludźmi których wypowiedzi świadczą o niedoborze komórek mózgowych (wypowiedzi typu "katolicki ciemnogród" albo "gimboateusze" już świadczą o naszym rozmówcy).
    Pamiętajmy też że debile znajdują się wszędzie - ja na przykład gardzę ludźmi podającymi się za ateistów którzy prześcigają się w tym kto ma bardziej wyjeb**e na Boga albo kto lepiej zmiesza kk z błotem.

    Trzymajcie się i pozdrawiam

    "To nie jest karuzela śmiechu, lecz pociąg jadący w jedną stronę" - Jarl o dziale Klany

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 24, 2016, 14:00:35 »
    Ciekawy post Eltarek, dziękuje.

    Problem z tym kościołem spaghetii jest to, że oprócz szczytnej idei pojednania i woli dialogu nie niesie za sobą żadnych wartości. Przypomnę, że chrzescijaństwo to właśnie fundament naszej cywilizacji i ono też zakłada dialog.

    Co do reszty no cóż nikt Ci nie każe Bojar wierzyć. Marne Te Twoje życie duchowe musi być o ile istnieje. To jak tłumaczysz miłość np. ? Czy po prostu beznamiętnie kopulujesz z samicami? Jakieś takie to płytkie.

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 24, 2016, 14:21:52 »
    Co do reszty no cóż nikt Ci nie każe Bojar wierzyć. Marne Te Twoje życie duchowe musi być o ile istnieje. To jak tłumaczysz miłość np. ? Czy po prostu beznamiętnie kopulujesz z samicami? Jakieś takie to płytkie.

    Jestem prostym studentem i mam proste pragnienia :P

    Dobra a tak na poważnie to nie wytłumaczę ci miłości bo jej nie rozumiem, oczywiście mógłbym próbować tłumaczyć to zjawiskami zachodzącymi w mózgu oraz hormonami, ale to ma niewielki sens, zwłaszcza, że się na tym nie znam.  Po za tym nie sprowadzaj mnie do poziomu bezmózgiego stworzenia... Owszem część moich pragnień (zresztą jak każdego człowieka) jest warunkowanych naturalnymi zachowaniami, ale po za tym ja też mam "uczucia" (wiem trudno uwierzyć, ale "musicie przyjąć to na wiarę" :P). Po drugie to nie traktuję kobiet podmiotowo, a taką sugestię  wywnioskowałem z twojej wypowiedzi, i po trzecie nie beznamiętnie tylko namiętnie :P

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #20 dnia: Stycznia 24, 2016, 15:21:04 »
    (click to show/hide)
    Skoro ktoś mądrzejszy ode mnie jest przekonany, że jakiś Bóg musi istnieć to czemu ja na siłę mam się sprzeciwiać?

    A tak poważnie, czy jakikolwiek Katolik (nie mocher czy katol- pisownia ma tu znaczenie) nawraca kogokolwiek siłą na swoją religię? Czy ktoś cię kolego Bojar prześladuje, że tak buchasz wręcz nienawiścią do Kościoła Katolickiego? Nie wierzysz, proszę bardzo- twoje prawo. Proszę cię tylko, odpieprz się od tego w co ja wierzę. Niczego więcej nie oczekuje przeciętny Katolik od reszty współobywateli naszego pięknego kraju. Piszesz mi tu o rozpuści i marnowaniu pieniędzy przez księży, na każdy jeden przykład podany przez ciebie gwarantuję ci, że znajdę stu Księży, którzy sami żyją skromnie a dla bliźnich potrafią oddać ostatnią koszulę. I może właśnie z powodu tego 1% (wartość sporo zawyżona ale dla łatwiejszego rachunku taką przyjmijmy) mam potępić cały Kościół? Przecież to wielce oświeceni ateiści trąbią na każdym kroku o tolerancji i traktowaniu każdego człowieka indywidualnie. Szkoda tylko, że te zasady w przypadku Księży i Kościoła jakoś dziwnie są zawsze odkładane na bok...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #21 dnia: Stycznia 24, 2016, 15:49:58 »
    Przepraszam bardzo jeśli kogoś, obraziłem w jakikolwiek sposób. Mi chodzi absolutnie o to samo... A mianowicie odpieprzenie się kościoła od nauki i od sfer publicznych... Czyli żadnych bzdurnych deklaracji sumień czy tego rodzaju pierdół. Obraża twoje uczucia religijne jakiś spektakl w teatrze... Nie idziesz na ten spektakl... Mimo wszystko kościół angażuje się w sprawy publiczne i to mi nie odpowiada... To, że oni sobie coś tam robią w swoim gronie to nie moja sprawa, ale pobieranie określonych środków z państwa to już moja... I to jest powód dlaczego mam taki a nie inny stosunek do kościoła.

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #22 dnia: Stycznia 24, 2016, 16:34:46 »
    Przepraszam bardzo jeśli kogoś, obraziłem w jakikolwiek sposób. Mi chodzi absolutnie o to samo... A mianowicie odpieprzenie się kościoła od nauki i od sfer publicznych... Czyli żadnych bzdurnych deklaracji sumień czy tego rodzaju pierdół. Obraża twoje uczucia religijne jakiś spektakl w teatrze... Nie idziesz na ten spektakl... Mimo wszystko kościół angażuje się w sprawy publiczne i to mi nie odpowiada... To, że oni sobie coś tam robią w swoim gronie to nie moja sprawa, ale pobieranie określonych środków z państwa to już moja... I to jest powód dlaczego mam taki a nie inny stosunek do kościoła.

    No i co ja też jestem przeciwny finansowania kościoła z państwa... Oprócz tego w czymś Ci przeszkadzam jako wyznawca tej "morderczej i szkodliwej wiary" ??

    Co do tego kopulowania z samicą. Niczego Ci nie podczepiam po prostu się zastanawiam jak traktujesz takie rzeczy. Czyli rozumiem, że ludzie to tylko istoty bez uczuć kierujące się tylko instyktami?

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #23 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:02:44 »
    Z tego co wiem, większość hierarchii kościelnej również jest za zniesieniem finansowania przez państwo. O ile pamięć mnie nie myli ostatnie negocjacje w tej kwestii rozbiły się o postawę rządu PO-PSL...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #24 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:05:44 »
    Z tego co wiem, większość hierarchii kościelnej również jest za zniesieniem finansowania przez państwo. O ile pamięć mnie nie myli ostatnie negocjacje w tej kwestii rozbiły się o postawę rządu PO-PSL...
    Serio? Ja odnoszę inne wrażenie- że hierarchia kościelna broni przywilejów jak niepodległości.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #25 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:15:44 »
    Fundusz kościelny to ułamek pieniędzy, który idzie głównie na utrzymanie starych kościołów. Nie wiem czy to takie tragiczne.

    Moim zdaniem jednak i tak powinno się to zlikwidować.

    Bronią jak niepodległości? No poproszę dowody :D

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #26 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:22:13 »
    94 374 000 w poprzednim roku to nie jest tak mało. Oczywiście jak na państwo to dużo nie jest, ale dla mnie idealną liczbą w funduszu byłoby okrągłe 0 :P Po za tym znaczna większość tych wydatków nie idzie na remonty kościołów czy utrzymywanie (to jest max 20%). Większość środków idzie na "Ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych" i to też mi się nie podoba :P

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #27 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:33:41 »
    Czy oprócz tego jakieś pieniądze są odkładane do NFZ i ZUS przez państwo na księży? Pytam, bo sam nie wiem. Plus jaki jest status prawny osoby duchownej? Jest wpisana jaka bezrobotny czy jak? Bo jak tak, to niby czemu państwo nie miałoby odkładać na nich, tak jak na innych bezrobotnych?

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #28 dnia: Stycznia 24, 2016, 17:55:39 »
    Ive, pamiętasz aferę sprzed kilku lat o zastąpieniu funduszu kościelnego odpisem od podatku? I ostre dyskusje między rządem a Kościołem jaki procent ma iść na finansowanie?
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Kościół i wiara
    « Odpowiedź #29 dnia: Stycznia 24, 2016, 20:03:50 »
    O mój borze, co za wątek, co za temat, juz estymuję ile banów będzie za agresję i obrażanie :)

    Zbliża się 1050 rocznica chrztu polski. Przy tej okazji ma też być dokonana intronizacja Chrystusa na Króla Polski. Temat ogólny o kościele i można lawirować. Zapraszam do dyskusji :D
    Są jeszcze Światowe Dni Młodzieży w Polsce. Huczna biba! Może skoczy statystyka urodzeń po 9 miesiącach od tego?

    A teraz co daje ateizm.... ta dam....NIC... Ateizm nie ma nic dawać, ale nie ma też nic zabierać. To jest po prostu zaprzeczenie teizmu.
    To zależy od tego jak bardzo jest się konsekwentnym w myśleniu i co się stawia za pierwsze czy też wyjściowe względem reszty. Nie dla wszystkich teistów wiara, religia, doktryna są na pierwszym miejscu. Jasne, wiadomo że Bóg, Trójca, dekalog, msza, ale w życiu są mniej zasadniczy i konsekwentni w działaniu wg. Katechizmu, ponieważ ważniejsze są dla nich(i całe szczęście) konkretna sytuacja i konkretny człowiek. Z tego co widzę, to im ktoś jest bardziej zasadniczy, to tym bardziej spięty i tym większe 'tarcie' w kontakcie ze światem i to czy się jest tym konserwatywnym katolem - wtedy ciągłe problemy z 'luzem', zepsuciem itd., czy wyrozumiałym dominikaninem - to znów załamuje się ręce nad zatwiardziałymi itd. No ale są dla niego te zasady ważniejsze niż płynięcie z nurtem.
    I teraz ten ateizm... Można sobie myśleć, że to zaprzeczenie, w takim razie ciągle jest się w opozycji i dość często ma się problem. Ale idąc dalej, głębiej, co ma być zamiast tego czemu się zaprzecza? Tutaj jest zwykle niebezpieczeństwo popadania w skrajny racjonalizm, a potem w wykrzywiony scjentyzm, co że tak powiem, dehumanizuje, bo to zwykle prowadzi do redukowania wielu spraw do logiki, dokryn nauki(aktualnych..) i zimnego pragmatyzmu. Może być też klasyczna wewnętrzna walka egzystencjalna z przezwyciężeniem jak u Nietschego - tylko dla wybranych. Inna droga - cytowane wyżej NIC. Czyli nihilizm. Jeśli się jest konsekwentnym to jest to dość ironiczna, smutna i niezdrowa ścieżka. Nie masz iluzji, na których można się doteprzeć, ani we wierze, ani w innych doktrynach i niewiele od tego, żeby nawet nie mieć oparcia w innym człowieku. To może skręcić w stronę cynizmu, abnegacji, anarchi i zupełnego braku hamulców. Poza tym taki stuprocentowo konsekwentny absolutny nihilista to ktoś na granicy samobójstwa.
    Więc moim zdaniem nie da się nie wierzyć, a jednocześnie nie mieć jakiegokolwiek oparcia w czymś innym. Można się skupiać na życiu doczesnym, tylko to chyba też nie każdemu pasuje, żeby gonić tylko za lepszym życiem i dobrobytem. Niektórzy maja jakieś zupełnie nie pasujące do tego ateistycznego nihilizmu zahamowania i moralność. I jak to uzasadnić, przecież nie w dokrynach filozoficzno-socjologicznych. Wartości 'wrośnięte' za malucha, czyli m.in. z religii)? W takim razie jak wyglądałby świat ateistyczny? Własna wrodzona wrażliwość i empatia gatunkowa? W takim razie czy u teistów wiara i doktryny raczej je tłumią czy wzmagają?
    No, takie tam przemyślonka i pytanka.

    Btw. ten jakiś obrazek z dialogiem profesora ze studentami tak bardzo manipulujący, że aż rzygam.