Wojciech Lewakowski
Sebastian Pieskowski
Agnieszka Czarnecka
Krystian Swędrowski
Błażej Torba - Śmierć
Pomimo ostrzeżenia policji, mało kto przejął się tym komunikatem i dalej ruszyli na zakupy. Po dziesięciu minutach dalszych zakupów słyszycie krzyki dobiegające z parkingu za domem handlowym. Kilka osób wybiegło do aut, by sprawdzić co się dzieje, lecz sytuacja także się powtarza. Wszczęto alarm i proszono przez głośniki ochrony o opuszczenie budynku. Z oddali słychać syreny straży pożarnej i klaksony samochodów. Z ratusza zaczyna dobiegać hejnał a kościoły zaczęły bić w dzwony pomimo tej nietypowej godziny. Wszyscy stanęliście jak wryci, gdy zobaczyliście jak samochód wpada przez oszklone drzwi sklepu, rozbijając się o ścianę nośną. Na masce samochodu siedziało dwóch mężczyzn, którzy do momentu zatrzymania auta bili w szybę przednią, prawdopodobnie dopijając się do środka. Zarówno kierowca jak i Ci mężczyźni raczej nie przeżyli wypadku. Ludzie w sklepie zaczynają krzyczeć i uciekać i nikt nie myśli o ratowaniu kierowcy. Samochód zaczyna się dymić a wy czujecie zapach benzyny. Momentalnie auto staje w płomieniach. Ochrona próbuje koordynować przepływ ludzi, lecz nikt raczej ich nie słucha. Na Błażeja rzuca się jakaś kobieta z rękoma, po czym zatapiając zęby w jego szyi. Błażej jeszcze chwilę walczy, lecz po około minucie przestaje się ruszać, a oponentka dalej rozrywa jego szyję, rozkapryszając krew i części tchawicy dookoła ochlapując między innymi Sebastiana, który stoi jak wryty. Gdy kobieta upewniła się, że Błażej się już nie podniesie, odstąpiła, po czym skierowała swój morderczy wzrok ja Sebę. Błażej instynktownie trzyma się za szyję, z której strugami wylewa się krew. Krystian, ze względu na całą sytuację zapomniałeś o zatelefonowaniu.
Wojciech zauważa, że na zewnątrz w stronę sklepu biegnie tłum zakrwawionych ludzi. Jako, że jesteś przekonany, że to twoja rewolucja zaczynasz kroczyć do "Swoich". Dopiero gdy o mały włos nie zostałeś rozjechany przez wyżej wymienione auto, budził się w tobie głos mówiący Nie wu**iaj mistrza gry : DD Może czas zacząć uciekać
Mikołaj Maciaszek
Justyna Duda
Zostaliście wypuszczeni i pouczeni, stoicie przed komendą na ul. Partyzantów i słyszycie zamieszki dobiegające z Centrum miasta.