@adriankowaty masz sporo racji, rhodocy siedzą w tych górach, jak wypowiedzą wojne to szybko coś przejmują, obstawiają zamek albo miasto i wracją spowrotem, a mało kto jest tak głupi, żeby prowadzić całą kampanię na armię rhodokow w ich po stokroć przeklęte góry ;) a jak już sobie przejmą zamek, to czasem trudno jest go odbić. Jak dorwie się ich w polu, to uciekają na wzgórze i strzelają ciągle, wtedy trzeba atakować pod ciągłym ostrzałem, a jak już się wpadnie w ich szeregi to sierżantci zabijają konia i jest lipa.