I spór o to, czy Czechy są kontynuatorami tradycji Wielkich Moraw czy nie z gabinetów profesorów historii i archeologii przeniósłby się na polityczne salony... Już widzę oczyma wyobraźni posłankę Pawłowicz, która między jednym a drugim kęsem schabowego, z pełnymi ziemniaków ustami pulta, że Wielkie Morawy były odwiecznie nasze dlatego możemy je sobie dzisiaj wziąść.