No to jedziemy. Od najbardziej ulubionej.
Puchar Polski 2012Przypadała mi przyjemność zorganizowania tego turnieju. Plany były wielkie i miało to być coś rewolucyjnego udało się zrealizować z 60% założeń. Podstawowe cele zostały jednak spełnione miał być zorganizowany pierwszy ogarnięty turniej na scenie i to się udało. Realia wtedy były dobre bo turniej przypadał na ja to tak określam drugi boom na polskiej scenie tj. 2011-2012. Po odwilży po duopolu REF-WV, który polaryzował całą scenę konflikt się zakończył zwycięstwem WV. Pierwszy boom to był 2009-2010 kiedy SZ aka REF niszczyło sromotnie SRT aka WV, które potem wzięło piękny odwet po długomiesięcznej walce po czym WV dokonało implozji gdy zabrakło żywiciela. To już jednak zamierzchłe czasy ad rem. Poziom turnieju okazał się bardzo wysoki i sporo klanów się zebrało ośmielone brakiem "gigantów" Warto tutaj wspomnieć listę klanów:
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=11501.0 I to były de facto same klany Nativa ! KoH, proto SRC, Warriorsi, WSC . Same porządne solidne klany. Były emocje, była walka a administracja podołała. Co ciekawe wszystko było poprzedzone konsultacjami na Tsie z członkami klanów co było naprawdę spoko opcją. Ostatecznie turniej w pięknym stylu wygrało PE, które gdy zabrakło WV i REFu dało radę z resztą. Trudno się dziwić wypełnili naturalną lukę, która powstała. PE sobie pięknie powetowało sobie lata życia w cieniu dopadli WV a potem REF dopiero w 2014 i już połamany ale jednak. Owszem ktoś mi powiem ,że przecież było WV pod postaciem Żeliwa. Jednak to już był team bez kręgosłupa, który zebrał się po prostu na turniej bez większych treningów.
Puchar Polski 2013Tutaj pierwszy raz pojawia się przyszłe nemezis polskiej sceny czyli sam Pan Dyktator na afiszach. Turniej nie miał już takiej pompy i wszystko trochę przyklapło. Jedyny klan, który podszedł do tego wystarczająco poważnie to było SRC. WV znowu po maczoszemu co zresztą pokazał mecz z TKS, który gdyby nie zrządzenie losu zakończyło by się kompromitującą plamą na historii WV. Organizacja była gorsza bo ja nie miałem tyle czasu, znakomicie jednak wypełnił lukę niezastąpiony Rome wraz z nieznanym mi wtedy Dyktatorem no i Prince, który okazał się solidną marką. Warto jednak zaznaczyć, że płynność została zachowana i nadal królował native co było plusem. Turniej ostatecznie wygrało WV, jednak z powodu oszustw z id zwycięstwo zostało oficjalnie przyznane SRC. Cóż taki chichot losu za mecz z TKS wydaję mi się. Pozostałe klany nie były tak jednak okrzepłe jak np. Warriorsi i WSC z poprzedniej edycji. co powodowało pewne problemy. Ostatecznie jednak turniej udało się dograć. Namieszać niestety nie udało się szerokiej koalicji WSC-REF-HITMENi głównie z powodu braku aktywności.
Puchar Polski 2014Szczerze zgodnie z tym co zapowiadałem w tym turnieju miałem czas tylko na bodajże 2 mecze. Team jednak wystartował dalej nie pamiętam co się działo. Z tego co jednak obserwowałem w temacie nastąpiło spore rozprężenie w teamach i mało kto dograł to do końca tak jak to należało. Osobiście żal mi REFu, który po moim odejściu nie mógł się zebrać bez dowódcy no ale doszlismy wtedy z Rome do wniosku, żę warto zaryzykować. Wyszło słabo, ale według mnie było warto. Turniej był za to zorganizowany bardzo dobrze, nic jednak nie można było poradzić na to, że po prostu zabrakło klanów.
Puchar Polski 2015Nie brałem udziału i niestety mało mogę powiedzieć. Pochwalić można organizację. Jednak bardzo nie podobał mi się główny team czyli Sadboys aż mi się przypomniało Drunken Masters ;) Za to minusik i głównie dlatego ta pozycja. Głównie nowsze PP tracą u mnie za małe zaangażowanie klanów no ale to nie wina organizatorów ;)
Puchar Polski 2011Uuuu.. No to był dość specyficzny turniej.. Po pierwsze nie został dograny jak należało. Jak już jednak odbywały się mecze to było ciekawie. Tym bardziej, że grano wtedy po 12 i więcej osób ;) Warto tu wspomnieć o pojedynach np. REF vs PE (19:1) czy HITMEN vs REF (3:17) gdzie grano po 14 i więcej osób.To były piękne czasy. Turniej miał dobre założenia ale.. Jakby to rzec... Wydaję mi się, że Kamillo i Lygryss nie mieli wystarczającego posłuchu i ugięli się pod narzekaniami dwóch wiodących wtedy klanów tj. REF i WV. No i dopuścili do dopuszczenia takiego tworu jak DM, czyli zbiorowisko międzynarodowych fejków. Które ostatecznie wygrało turniej no trochę słabo ;) Jednak chłopaki mieli dobre chęci zabrakło zdecydowania. I może chęci zaangażowania częsci ludzi z WV i REF aby łatwiej było prowadzić turniej.
Puchar Polski 2010Rozgardiasz i patola w najlepszym wydaniu.. niestety. Do końca nie było wiadomo jakie zasady ma turniej. Panowała ożywiona dyskusja nt. zasad. Pomysł był ciekawy Fight and Destroy na przerobionych mapach. Tak przerobionych, że miało to dawać odpowiednie możliwości taktyczne. No cóż ..często skończyło się na np. dziurach w ziemi i niczym więcej. Sam turniej nie został dograny większość teamów odeszła. Dograły w sumie 3 teamy i one zgarnęły co się dało. Cóż zamysł był ciekawy ale nie udało się tego dokonać. Ja sam wspomniam turniej dosyć sympatycznie bo przypadło mi dowodzenie ekipą tawerny w której grały takie tuzy jak Soner czy Alkhadias ;)