Nie wiem, kto się kiedyś zgodził na stworzeniu klanu/drużyny o nazwie serwisu, ale na wypadek, gdyby nikt tego pozwolenia nigdy nie odwołał, robię to teraz :)
Mam na myśli używanie tego w nazwie/tagu, czymkolwiek. Możecie się uważać za "team z Tawerny", ale wolałbym, by serwis nie był reprezentowany przez żaden zespół. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz IvE, ale po prostu z reguły rodzi to różne problemy, szczególnie, gdy ludzie skojarzą serwis z daną drużyną, a ta coś potem odpierdzieli.
A odnośnie organizacji tego, to może być ciężko umawiać mecze choćby z tymi średnimi klanami, bo wszyscy zaczynają przestawiać się na NC. Także IR nie planuje w tym czasie treningów, ale polska kadra jak najbardziej ;)
Poza tym, obawiam się, że może to być lekko nietrafione, jeśli do kategorii potencjalnych przeciwników zaliczasz choćby RNGD (i tak, mówię o tym obecnym). Przy takim dość randomowym teamie skończy się to najczęściej dużymi przegranymi. A takie regularne przegrywanie może zniechęcić wiele osób (szczególnie, gdy są to naprawdę szybkie rundy, gdzie szybko się ginie i nijak nie idzie pograć).
Można by też po prostu powrócić do mixów ale czy my znajdziemy aż tylu graczy? Do tego zawsze kończyło się gównoburzą
Nie zgodzę się.
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=14873.0 tutaj nie było żadnej gównoburzy i bardzo fajnie się grało. A przybyli zarówno gracze z najwyższej skillowej półki, jak Carpe i Sebek, jak i zupełnie początkujący, którzy przegrali 40 godzin w Warbanda łącznie. Choć ten mix odbył się tylko raz, jednak to z winy mojego lenistwa i regularnego problemu z dostępnością serwerów do gry i ts.
Ogólnie proponuję jednak pójście w stronę otwartych eventów-bitew (nie ważne, czy wewnętrznych, czy z jakimiś klanami- można i takie i takie robić), na które może przyjść każdy (ale najlepiej by wcześniej zadeklarował się w temacie), bo jakiekolwiek zbieranie drużyny na dłuższy czas po prostu się nie uda.