1. Matim, ma 100% racji.
2. Wasze argumenty, naprawdę można potłuc o kant dupy. Zwłaszcza, porównywanie straty osoby najbliższej w trakcie działań wojennych do wypadku samochodowego...
3. Co do Adolfa Hitlera, to najwidoczniej słabo znasz jego życiorys, skoro napisałeś Agisie
:
4)był ludzki o tyle, że czasem kierował się logiką, czasem kaprysem, czasem go namówili a kiedy indziej mu odbiło. I nic z tego nie wynika.
Hitler, bardzo kochał swojego psa, zasypiał nad herbatą kminkową, był przemiły dla sekretarek. Odbić, może i czasem mu odbiło, gdy Morell przesadził z "lekami", ale to głównie w końcowej fazie wojny, gdy nałożyły się poważniejsze choroby + depresja. Zdziwić by się można było, że ten człowiek, wydawał rozkazy jakie w Europie od czasów hunów i mongołów, nie były wydawane. Poczucie wykluczenia, mało udane życie, trauma po przegranej wojnie, bardzo silna osobowość ojca którego miał nienawidzić, to wszystko wyprało go z uczuć, można powiedzieć, że wewnętrznie wypaliło - przynajmniej tak ja bym to oceniał. Tak czy siak, doprowadziło do tego, że ten człowiek stał się zbrodniarzem. Dodatkowo takim, z poczuciem misji, walki z komunizmem, wszelkimi środkami i zaprowadzenia nowego ładu na świecie, ( Z tym ładem, to czysto niemieckie...:P) dodatkowo zewnętrzne bodźce, czyli niemiecki nacjonalizm, który dalej był żywy (a wręcz był żywiołem) dodany do kompletnego gówna zwanego traktatem wersalskim (który bardziej upokorzył Niemców niż ich osłabił), stworzył warunki w których taki człowiek żył i zaczął działać. Niemcy były beczką prochu, a on był no taką iskrą, którą ukształtowało wiele rzeczy. Zrozumienie tego wszystkiego, daje nam lepszy obraz. Tak samo warto starać się zrozumieć to co się dzieje na bliskim wschodzie, a nie potępiać w czambuł wszystkich muzułmanów.
Gdyby sam Islam, doprowadzał do tego, co się dzieje w ISIS i co się stało w Paryżu, to już dawno temu bogate państwa arabskie by w nas nawalały, bombami atomowymi, które miały zaginąć po upadku ZSRR. Ma ktoś z was 3 rękę? albo pustynię atomową za oknem? Nie? To znaczy, że sam Islam, do tego nie doprowadził.
Wracając do myśli Matima i całego zamachu- Moim zdaniem tu terrorystom nie chodzi o zemstę za śmierć (choć, możliwe, że zamachowców dobierano pod tym kątem), ale o to, aby napuścić takich krzykaczy na muzułmanów. Ci i tak zderzają się, ze szklanym sufitem. Ich rodzice byli gotowi, podjąć każdą robotę albo żyć na socjalu, w porównaniu z Algierią to i tak dobrze- ale ich dzieci często aspirują do bycia lekarzami czy prezesami, a przecież post-kolonialne społeczeństwo francuskie zapraszało ich w innym celu.
Wyjścia są dwa. Francja może, wywiesić białą flagę i przeprosić państwo Islamskie, za to, że to musiało dokonać zamachu, aby Francuzi coś zrozumieli. Albo też Francja, może to rozegrać normalnie, skonsolidować naród niezależnie od wyznania i pochodzenia, wskazać po prostu, że w tamtej hali mogli znaleźć się biali, czarni, żółci czy przybysze z obcej planety, że zamach uderza w nich wszystkich i trzeba odpowiedzieć z całą siłą, niszcząc państwo Islamskie. To jest niestety wojna. Niemcy w 1939, celowo napierdalali z całej siły w zabytki i budynki cywilne, aby złamać opór. W przypadku terrorystów, jest dość podobnie i w sumie, skoro Francja się wplątała w tak paskudną sytuację, to wycofanie się teraz z działań byłoby zachętą do kolejnych ataków.