Ja od siebie mogę polecić jakieś buty trekkingowe marki Salomon. Na pewno Ci długo posłużą, bardzo wygodne, lekkie i generalnie dobry stosunek jakość/cena.
Salomony są b. wygodne, ale wcale nie tanie i do tego wytrzymują sezon, góra dwa... (mocno używane, miałem kilka par).
Ja poleciłbym Ci Keeny np. takie:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5371075761&utm_source=google&utm_medium=cpc&ev_campaign=PLASmA-Keen
No jak dla mnie to niezbyt dobry stosunek, tak jak pisze Agis :P
Myślałem o jakichś salomonach, Columbiach, CATach, timberlandach, mierzyłem, jeszcze będę mierzył, ale nie jestem przekonany do butów nie-ze-skóry za ponad 300 zł... Ze skóry tak, dlatego też outlety trzeba odwiedzić :)
Ja chodzę w Najkach pozdrawiam <śmiech>
a ja w reabokach <śmiech>
Radzę nie kupować glanów bo zwykłem bić ludzi którzy je noszą.
Ja i tak nie potrafię w takich twardych butach chodzić...
Ja osobiście cały rok chodzę w Adidasach i nie narzekam.
Ja też w Najkach cisnę i gra gitara. Ew. jakieś konkretniejsza adidasy na większy mróz.
Co to znaczy w 'Adidasach' albo 'Najkach'? Znów bez przesady, żebym popalał w śniegu w jakichś fitnesowych najaczach itp., jak to kiedyś się robiło, bo inny wybór to było noszenie jakichś traperów z bazaru :P
No chyba, że macie na myśli ich modele outdorowe i to może jeszcze z goretexem? Adaś ma super te różne Terrexy itp, ceny także :P Gdybym miał wybierać między Salomonem a Adasiem w kwestii butów z syntetyku, to bym wziął adasie, tym bardziej że też mają te wszystkie bajery typu ortholite i inne cuda wianki.
A nie myślałeś o czymś bardziej klasycznym???
Takie bardziej by ci do krawatu pasowały;-)


<śmiech>
nie jestem na takim poziomie, żeby chodzić w krawacie :P
Ponoć całkiem niezłe buty robi polska firma Hanzel. Ciekawe są też buty firmy Merrell - mam od nich niskie trekkingowe, których używam na co dzień i jak na razie nie narzekam. Często w sieciówkach typu Martes Sport i centrach handlowych są promocje na trepy tej firmy, więc można wyhaczyć coś nawet za 200-250zł.
Merrelli nie chcę, bo sporo się naczytałem, że się od zwykłego chodzenia psują, poza tym jakoś nie podobają mi się.
Co do Hanzel to słyszałem, tylko muszę znaleźć, gdzie by je zobaczyć, choć w sumie to u nich da się zamówić buty na rozmiar we własnej konfiguracji... Pomyślę nad tym, tylko to mi się kojarzy z butami typowo na jakieś wypady, a nie na miasto i rower. Co chwila bym to czyścił, pastował, impregnował, żeby buty za 4 stówy mi się nie daj boże nie zniszczyły :P :P Cena robi swoje, mam w planach kupno takich trekkingów z pełnej skóry całorocznych, ale na razie mi to niepotrzebne.
Generalnie na razie mam takie szpanerskie coś, bo "Zawsze chciałem mieć takie coś" a było fest przecenione. Widać innych design odstraszył i zostały dla mnie :P Jakby co to 14 dni na zwrot
Poza tym nawet nie tak złe sa modele tych wszystkich wojasów, ryłko, kazar, badura, itp. (i niezła drożyzna, cenią się niczym timberland prawie) nawet w deichmanie z marki gallus są spoko buciory skórzane.
Najbardziej mnie zdziwyły Palladiumy w całości skórzane cholewa, podszewka, język i nawet sznurowadła z rzemienia - myślałem że tylko jakieś płcienne buty robią...