Wersja beta 3.0 jest bardziej stabilna. 3.1 to kupa i nie warto się nią interesować. Już tłumaczę, dlaczego tak uważam.
Zacznę od pierdółek. Nie da się kucać, bo twórcy zjebali animację kucania z podstawowej wersji gry, dlatego wyłączyli kucanie w module.ini
Kiedy próbowałem je włączyć, żołnierze albo nie kucali, albo po kucnięciu nie mogli wgl strzelać i przeładowywać broni, albo potem nie mogli wstać z kucków XD
Założeniami twórców jest pozwolić graczom na jak największe bitwy z wykorzystaniem battle sizera i innych takich, dlatego tworzą modele i tekstury niskiej jakości. TO jest akurat dobre. W wersji 3.1 doszły prace jakiegoś nowego ziomka z teamu. Miał dodać lepsze tekstury i takie tam, a spierdzielił i nikt tego nie zauważył. Karabiny są pokryte czarnymi teksturami, tekstury źle się wczytują i inne takie tam gówna graficzne można znaleźć.
Nowa wersja dodaje wiele nowych frakcji, ale nie rozbudowuje ich i to jest problem, bo te frakcje mają z reguły od jednego do trzech miast, a gospodarka u nich jest zawsze biedna. Tak samo inwestowanie pieniędzy w faktorie u mistrzów gildii, które pozwalają na tygodniowy zarobek - inwestycje są nieopłacalne WSZĘDZIE. Rośnie inflacja. Stawki najemników - takie same jak w podstawowym Warbandzie (a koszty utrzymania porządnej armii są ZNACZNIE wyższe). Turnieje nie zostały zmienione.
Nowe miasta oraz stare "stolice" państw mają przerobione sceny, które często crashują. Mi bodajże w Sargoth czy w Bunderswick (takie nowe miasto niedaleko Sargoth), kiedy próbowałem odwiedzać lordów zawsze był crash.
Co jeszcze jest takiego złego w wersji 3.1? A no to, że tam są DWA nowe interfejsy rozkazów. Jeden znany z Ogniem i Mieczem - spoko. Drugi ma rozbudowane przyciski aż do F9 i pamiętam go ze starych wersji moda Suvarnabhumi Mahayuth - są tam takie rozkazy jak Volley Fire, Brace Polearms, Use Shields, itd. itp.
Ciężko się połapać w tym, więc podam wam bardziej obrazowy przykład - muszkiety i pistolety są "historycznej" celności, w Warbandzie jest to celność od 25 chyba najniższa do 50 oraz NIELICZNE egzemplarze karabinów bez bagnetów, które mają 70-80 punktów celności. Rhodoccy Snajperzy w ramach balansu dostali Genstein Scoped Rifle - 100 celności, oczywiście ceny wysokie itd. itp.
Powiedzmy, że macie armię złożoną z rekrutów, każdy z nich ma karabin o celności 40-50. Najpierw ich ustawiacie komendami z OiM. 1-5 linii, spoko. Strzelać na mój rozkaz - ok.
A teraz ograniczenia silnika Warbanda się uśmiechają. Chociaż AI widzi wroga, nie może oddać strzału ani nawet go nie namierza, ponieważ silnik Warbanda czeka, aż żołnierz z AI uzna, że jest na tyle blisko, że jego strzał ma WYSOKĄ szansę trafienia (najlepiej to widać, gdybyście dali absurdalnie niskie punkty celności, np. 20-30 i wtedy ziomek zanim strzeli do was, podchodzi tak blisko, że wyjmuje K**WA broń do walki białej, bo już nie ma czasu strzelić, a wiadomo, że nie będziecie mu tego specjalnie ułatwiać -.- ).
Jak Twórcy moda obeszli powyżej opisany problem? Ano tak, że po komendzie "strzelać na mój rozkaz" trzeba KONIECZNIE wybrać Volley Fire. Jak to wybraliście, to możecie oddać strzał za pomocą komendy z OiM - "Lewa strona/prawa strona/środek/wszyscy strzelać teraz!". Wtedy AI Twoich żołnierzy strzela NAWET GDY NIE WIDZI WROGA ^^ to jest genialne, prawda? A teraz jak ich zmusić do przeładowania? Znowu wybieracie Volley Fire, i znowu "Wszyscy, strzelać!" - ale nie strzelą, bo nie mają amunicji - i zaczną przeładowywać.
Jest to trochę skomplikowane, ale jest też w tym coś co może się podobać komuś. Żołnierze zawsze strzelają równocześnie, przeładowują jednocześnie i synchronizacja AI w tych rozkazach jest po prostu cudowna, tyle że samo wydawanie rozkazów - skomplikowane :) (a może to ja jestem taki upośledzony, że nie umiem jednocześnie walczyć swoją postacią i wydawać rozkazów i jak Jagiełło ze wzgórza obserwuję :3 )
Pozwoliłem sobie skasować wulgaryzm i zastąpić go czymś bardziej "miłym" - Gragon :)