Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Grand Ages: Medieval  (Przeczytany 5244 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Arthasan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1461
    • Piwa: 67
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Grand Ages: Medieval
    « Odpowiedź #15 dnia: Października 29, 2015, 16:20:28 »
    Kiedy pobrałem Dotę2 zrobiłem 32h w grze... w 32h :D

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Grand Ages: Medieval
    « Odpowiedź #16 dnia: Października 30, 2015, 02:18:36 »
    Po pierwsze - gdzie byli rodzice?!111
    No tyle to nawet w mrocznych czasach młodości nie dawałem rady... Sporadycznie max 12h w bodajże Medievalu, Faraonie czy HoI2(w sumie tak z 1/5 czytając, bo loadingi czy czekanie na zbudowanie piramidy... eh komp z marketu :D), ale żeby w multi tyle grać, to w najlepszych czasach strzelania w CoDzie po kilku godzinach koordynacja padała... W ogóle jak dla mnie tylko w spokojne strategie da się tyle grać, każda inna czynność wymagająca zręczności, ciagłej uwagi, ale też aktywnego udziału w fabule, zagadkach itp. niszczy mózzzzzg. No i oczywiście tworzenie buildów w crpgach można robić całe życie, ale to inna sprawa(wiadomo, że tworzenie bohatera w crpgach to jakby osobna gra w grze)
    Generalnie staszne zuo takie gry, choć grając w Meda kilka dyskografii przesłuchałem, Tolkiena i innych przeczytałem, masakry rycerzy i katedry rysowałem i kto wie co jeszcze. Ogólnie mrok i haj, nieświadomość - nie polecam :P Wiec tak...  kwestia to zawsze 'gdzie byli rodzice?' :)

    A wracając do tematu, to patrząc z takiej perspektywy, to rzeczywiście te 32 godziny na strategie, to niedużo.