Bardzo dobrze, ze w niektórych aspektach mocno rozwineli gre. Podoba mi się nowy system tworzenia postaci. Widać tez, że zainwestowali w aktorów (lub raczej programistów, którzy w wolnej chwili podkładali głosy), aby ożywili postaci , dla mnie jest to duzy plus, bo nienawidzę w grach tej smetnej ciszy podczas prowadzenia dialogów.
To co mi się nie podoba, to, że w kilku aspektach jest to dalej warband na sterydach i to tych tanszych. Mapa strategiczna wygląda tak jak 10 lat temu. Powaznie? Wedlug nich jest to tak perfekcyjny aspekt gry, że NIC nie da się tam zrobić? Komunikaty podczas walk wyglądają identycznie jak do tej pory i zaśmiecają pół ekranu. Mam nadzieje, żę te rzeczy pozmieniają jeszcze i póki co są to zwykłe placeholdery. Oblężenie jest troche rozbudowane, ale boje się, żę finalnie i tak to będzie stare, swojskie, powolne wspinanie się po drabinkach. Poza tym to co mnie boli najbardziej, to to, że jest to gra o wielkich starciach armii, a brakuje tu rozmachu. Nie mówię, że chce tu wojny jak Battlefieldzie, ale jak na 2015, to jest również i w tym aspekcie biednie.