Wchodzi do głównej sali, jest wyraźnie przemęczony. Ma czerwone oczy, udaje normalne zachowanie, z trudem panuje nad mimiką. Źle znosi poranne wstawanie, a musiał często wstawać rano, w związku z handlem orzeszkami.
- A więc no teraz, co będziemy robić, panowie, radźcie przybysze... ten,orzeszki są pyszne, kumam, kumam o co biega, mówcie, nie przejmujcie się,... dam radę....
W pozowany sposób stara się zademonstrować, że "ogrania temat", wyraźnie jednak widać, że nie wie gdzie jest z przemęczenia.