Puchar Polski 2011 - wspomnienia Kamillo, głównego admina turnieju.Z racji tego, że planuję nie grać w przyszłych edycjach Pucharu Polski, na prośbę Dyktatora, po raz pierwszy, podzielę się większemu gronu odbiorców pewną historię z przeszłości. Ma ona związek z Pucharem Polski. Dokładnie - chodzi o organizację Pucharu Polski 2011. Część graczy, głównie Ci młodsi (chodzi o staż) może nie pamiętać, że wraz z Lygryssem (którego serdecznie pozdrawiam) zorganizowaliśmy Puchar Polski w roku 2011. Była to druga edycja tego turnieju. Pierwszą z nich zorganizował klan IPL. Właściwie był to mój pierwszy turniej, w jakim brałem udział, właśnie w barwach klanu IPL. Pamiętam jak dzisiaj, że w moim teamie grał m.in. Haldir i rara (chłopaki z Dąbrowy Górniczej, czyli ekipa z "sąsiedztwa" :D ). Turniej ten różnił się znacząco od formatu, w jakim przyszło rozgrywać spotkania. Trybem nie była "Bitwa" lecz "Find and Destroy". Liczba graczy, w jakiej przyszło grać mecze to 5v5 albo 6v6, nie pamiętam tak dokładnie. Ogólnie pamiętam tylko, że w grupie byliśmy z teamem CG (Chorągiew Gończa), która w składzie miała m.in. Siekacza, Clexane czy Lamberta. O ile się nie mylę, także i późniejszego gracza REFu, który troszkę mi pomagał i uczył gry, w okresie gdy byłem już w PE - Zardesa.
Ale wracając do rzeczy - był to pierwszy taki turniej na polskiej scenie. Został przyjęty bez większych "ohów i ahów", jednak miło było pograć w takowym przedsięwzięciu. Jednocześnie, był on zalążkiem kolejnych takich turniejów na polskiej scenie.
Puchar Polski 2010 pod egidą klanu IPL dla mnie i Lygryssa (oboje byliśmy organizatorami Pucharu Polski 2011) wzorem, jak nie należy postępować.
Ci co pamiętają tamten turniej, zapewne pamiętają też (przepraszam za powtórzenie), że Puchar Polski cieszył się złą sławą po 2011 roku. W sumie jego oblicze zmienił IvE, Dyktator i Rome. Jednak, wracając do rzeczy...
... Jak już napisałem, organizacją turnieju zająłem się ja wraz z Lygryssem. Miał on być m.in. promocją świeżego klanu Polish Eagles, który był po przejściach związanych z wewnętrznymi sporami oraz jakąś formą rozrywki dla polskich graczy i zespołów, które nie brały tak ochoczo udziału w turniejach zagranicznych (mówię o mniejszych zespołach, nie hegemonach tamtego okresu czyli REF i WV).
Inspiracją dla turnieju był międzynarodowy turniej ENL (European Native League) organizowany przez cpt.lusta. W debiutanckim występie PE wystąpiło w nim, zajmując lokatę w środku tabeli w dywizji B, co uznaliśmy za sukces tak młodego klanu, który jeszcze niedawno dostawał bęcki od klanów pokroju GSE.
Po utworzeniu regulaminu, znalezieniu osoby, która wykonałaby grafikę dla zwycięzców i króla fragów (Argaleba !) i dopięciu wszystko na ostatni guzik przystąpiliśmy do przyjmowania zespołów. Klan cieszył się dużym zainteresowaniem. Z marszu mogę podać, że w turnieju udział wzięło WSC, REF, WV, HITMEN, PE, FL (które się rozpadło kilka dni przed rozpoczęciem turnieju). Był jeszcze team, utworzony przez DzioOba, który w rosterze miał głównie zagraniczne gwiazdy - jego skrót to DM (Drunken albo Drunk Masters nazwa).
I tu pojawił się pierwszy problem - regulamin został tak stworzony, że nie zabraniał, ani nie ograniczał liczby zagranicznych graczy w teamie. Nie to co teraz :D
Wyników nie będę podawał, powiem tylko tyle - turniej miał charakter ligi, gdzie każdy grał z każdym i wygrało DM, co wzbudziło wiele kontrowersji (jak Puchar Polski mógł wygrać zespół... europejski).
I w sumie była tu duża racja ze strony tawernianej gawiedzi.
Głównie przez moje niedopatrzenie i niedokładne zdefiniowanie zasad, turniej ten okazał się niezłą klapą. W sumie, nie powiem, że z tego powodu miałem ogromny problem (mentalny) czy przyjąć propozycję Dyktatora i zostać jednym z administratorów tego turnieju. Ostatecznie postanowiłem, że pomogę i postaram się nie popełnić błędu sprzed 4 lat. Mam nadzieję, że ten turniej okaże się kontynuacją dobrze wykonanej roboty przy organizacji Pucharu Polski, którą zapoczątkował IvE, a kontynuuje Dyktator wraz z Rome.