W sumie masz rację, ale patrząc choćby na mod Festung Breslau(?) o ile dobrze pamiętam, to pewnie znalazłoby się tutaj kilku miłośników militari a tym bardziej historii a do tego już blisko do biegania z wykrywką :P Co do tych super okazji, to myślę, że jednak jakieś podstawowe pojęcie trzeba mieć, żeby się nie wtopić. Sam przy kupnie brałem pod uwagę zapas 50 zł gdyby coś mi nie wyszło, z fizyki zawsze miałem same dwóje, także jedynie takie podstawy znam układów, lutowania i takich tam. Trochę odbiegłem od tematu, ale napisze tak jeszcze w skrócie, facet mógłby mi to wysłać, ale pojechałem na miejsce samochodem. Tam i z powrotem było 180km ale na szczęście mam podtlenek lpg i wyszło jak za przesyłkę, na miejscu zobaczyłem, że coś tylko z kablem było to uradowany utargowałem jeszcze 20 zł i pojechałem. Chyba miałem dobry dzień jakiś.
To teraz ta najwazniejsza część.
A tak na poważnie, to co to znaczy, bo co mają gwoździe do dyskryminacji? XD
Dyskryminacja, jest to tak łopatologicznie ignorowanie przez wykrywacz nieinteresujących nas przedmiotów. Wiadomo w tych chińskich za 200 ona prawie w ogóle nie działa, W Garrecie za 700 już możemy sobie wybrać ignorowanie nieinteresujacych nas przedmiotów tj. drobnica taka jak gwoździe, odłamki, mocno skorodowane małe przedmioty i pewnie wiele innych. Oglądałem testy na YT i działa ona super, zaoszczędza nam konieczność kopania dołka co 3 metry. Na skrajach lasów, pól potrafi mi dosłownie pipkać co 5 metrów, raz wykopałem tak wszystko i były to obcęgi, płaskownik, młotek (część stalowa), hak od siodła, różne inne mocno skorodowane rzeczy trudne do zidentyfikowania, gdybym miał dyskryminacje połowy bym nie wykopał.
Co do tych myśliwych to sam nie wiem co o tym myśleć, bo jestem nowy w tym, ale te lepsze wykrywacze zaczynające się od 1500zł mają nawet opcje rozróżniania metali, także takie łuski, pociski nie powinny być problemem.
Samo kopania dołów w lesie państwowym, polu rolnika jest nielegalne, trzeba załatwiać sobie pozwolenia. Jeszcze większe zdenerwowanie u leśniczych, straży leśnej powodują a nawet nas samych sa inny "detektoryści" którzy nie zakopują po sobie dołów, idziesz środkiem pola albo lasu a tam dół półmetrowy a obok niebo łuska albo odłamek i za 5 metrów kolejne 10 takich dołów. Za takie coś sam bym skopał takiego.
W każdym rejonie Polski warto kupić wykrywacz, wszędzie na przestrzeni wieków można coś wykopać. ostatnio na forum koleś wykopał siekierke z epoki brązu i oddał ją do muzeum. Tym bardziej na śląsku były powstania śląskie, front wschodni i wiele innych o których nie wiem. Mnie zaskoczyło to, że można wykopać nawet przedmioty z okresu wojen napoleońskich w dobrym stanie albo co mnie bardzo zaskoczyło gaźnik z niszczyciela czołgów Hetzer, jedynie lekko utleniony. Sam akurat mieszkam na dolnym śląsku w tak kijowej lokalizacji, bo front szedł najbliżej 20 km ode mnie, także żeby wykopać jakieś militaria musiałbym jeździć do okolicznych lasów. U mnie może też by się coś znalazło, ale jest mniejsza szansa niż w miejscu gdzie sa okopy i toczyła się regularna walka.