Witam!
Spróbuj iść do Szwecji i zostać najemnikiem. A jak zostać? Idziesz do jakiegoś szlachcica, on mówi, że musi znaleźć wojów, a ty się zgadzasz. Ale na takie zadania trzeba trochę poczekać i być przez tego szlachcica lubianym(można też zrobić zapis, brać zadanie, jak złe, to wczytujemy i tak w kółko). Potem robisz sobie powiedzmy 100-150 sławy(ja dostałem pierwszą wieś przy 88 sławy, ale to był mój 274 dzień i Szwecja władała już Warszawą, Wilnem i Lublinem) i idziesz do króla Karola. Pytasz się o przysięgę(najlepiej zrobić to, jak jesteś z nim na ty - około 20 szacunku u króla wystarczy) i ją składasz. I wreszcie dostajesz Ją. Twoją pierwszą wieś. Niestety, zwykle leży ona tak blisko nacji, z którymi musisz walczyć, że bez ciągłego sterczenia w niej można stracić cały swój z trudem wypracowany dorobek. Ja miałem szczęście i po podbiciu przez RP Warszawa miała... 10 osobowy garnizon i 100 osobowe wojsko króla Jana Kazimierza. Ledwo ich rozwaliłem, ale zażądałem potem Warszawy jako nagrody i mam. A król był bliski przyznania mi zamiast tego Ostrowca! Podsumowując - najpierw zostań kapitanem najemników(polecam Szwecję, po prostu ubóstwiam ich strzelców!). Potem idź dalej. Ale na marszałka trzeba trochę się napracować. Jeszcze jedna rada: po zdobyciu miasta lub twierdzy możesz uzupełniać sobie oddział żołnierzami z garnizonu danego miasta. Pozdrawiam