No tośmy pogadali.
Od lat 80s Warhammer wyznacza trendy dla fantastyki, a my rach ciach i po temacie...
Załamałem się. Już mi brakuje sił, czuję się przybity i nawet nie mam siły na klepanie tych literek. Przecież samo wymiennie podręczników i dodatków do RPG i bitewnego Młoteczka to byłaby lista do zapisania na rolce papieru toaletowego. Takie rzeczy jak karcianki, gry komputerowe żyją przecież własnym życiem - Final Liberation ktoś to pamięta? A gry na PSP?
Oj, ciężko, ciężko....
mam na kompie ściągnięte pierwsze 100 White Dwarf-ów, między innymi są tam przygody do Paranoi, czy do AD&D! Ale co z tego, kogo to interesuje?! Podobnie można by pogadać o pisarzach, czy rysownikach tworzących to uniwersum, no ale z kim? :( BIDA