Jakbym chciał zdefiniować Beksa muzą, to bym raczej wybrał Henry Cow.
Ja lubię taką muzę, mroczny napitol, tak bym to określił. Ale jeżeli ten mrok i łamanie ludzkich nadziei, jak bym to określił, trwa zbyt długo, to ja się przygnębiam i zmieniam muzę.
Joł