Dobra, ochłonąłem już, także mogę napisać, jak ja oceniam ten mecz.
No więc po pierwsze, to był na pewno mój ostatni na europejskiej scenie Warbanda mecz. Po powrocie, czyli od września 2014, mam tylko przebłyski, czasem mi wyjdzie spawn, ale nie potrafię w jakiś sposób sam poprowadzić zespołu do zwycięstwa przez cały respawn jak Blackhawk, Iovca, Prince czy też Blade lub Osviux. Poza tym, nie mam takiej chęci do gry jak chociażby w 2012. Jeszcze pomogę chłopakom na PP i nie będziecie musieli mnie oglądać na IG_BG, ani mojego kalecznie tam :D Z tawerny nie obiecuje, że się "zmyję".
Co do meczu - jedynie co mogę powiedzieć, to, że szkoda. Szansa na 1/4 była i to duża. Dzisiaj, zawaliliśmy i zdaję sobie z tego sprawę. Na pewno szkoda pierwszego respawna, kiedy to Rhodokami zagraliśmy źle oraz dobrze zostaliśmy obstawieni przez graczy aD. Czy byli dzisiaj w jakiś sposób lepszy ? Na pewno nie skillowo, o czym może świadczyć runda kiedy Prince, Panorama i Warhammer w 3-kę wybili 5, albo 6 graczy aD. Szkoda, że nie było dzisiaj Blade i Iovcy, którzy robią ogromną różnicę w naszym teamie, ale nie można ich winić - mamy maj, każdy ma swoje życie - gra jest tylko sposobem na zabicie nudy i pewnego rodzaju sposobem na odstresowanie się. Kto inaczej to pojmuje - współczuje XDD
Tak czy siak, powodzenia jak już pisałem Polakom, którzy grają w 1/4 ECS. :)