Jak coś to rezerwuję sobie drugie miejsce w tej karciance. ;)
Całkiem fajnie się grało, chociaż na mój gust trochę za mało transparentnie, przez co komuchy miały dość łatwe zadanie. Choć myślę, że przy drugiej rozgrywce już mogłoby być inaczej - może bym się więcej odzywał, bo dość oczywiste było że Adam i firentis są Sami-Wiecie-Kim. ;) Dymitra nie rozszyfrowałem, podejrzewałem lllewa (lllwa?).
Takie tam marudzenie i głośne myślenie przegranego. ;)
Dzięki za grę!