To jakaś kpina? Szerzy się tu chyba jakieś bezprawie! Uważam, że oskarżeni odparli zarzuty. Towary swadiańskie to nie dowód, są przecież łupy wojenne, a i handel kwitnie. Mogli je zakupić przed wybuchem wojny. Kapłanka za to była wystraszona, jak zauważyliście, a wiec zeznania takiej osoby nie powinny być brane pod uwagę. Powiedziałaby wam nawet, że sama miała mnie zamordować, jeśli dzięki temu byście ją puścili. Nie wierzę też w słowa swadiańskiego psa, tytułującego siebie hrabią. Wojna wciąż trwa, więc dalej mogą łgać, byle by tylko osłabić jedność państwa.
Apeluję o rozsądek i rozwagę. Wypuście tych ludzi, dopóki nie zdobędziecie twardych i niepodważalnych dowodów.
Proszę również nie przesłuchiwać moich więźniów, bez mojej zgody. W pierwszej kolejności wydaję ich Mistrzowi-Szpiegowi. Czy sąd nie powinien złożyć specjalnego wniosku o wydanie więźnia na przesłuchanie? Dlatego właśnie uważam, że straż miejska powinna podlegać burgrabiemu, nie sądowi, bo inaczej może to doprowadzać do nadużyć. Przypominam również o sprawie podrobienia pieczęci królewskiej. Oskarżony Zjadacz wyparł się tego, o ile pamiętam, a drugi z oskarżonych nie żyje. Kiedy więc zobaczę finał sprawy?