Ja wiem, że jak ktoś mówi coś czego nikt nie rozumie to czasami prościej jest wszystkim udawać, że wiedzą ludzie o co chodzi i przeczekać niezręczną sytuacje, ale to co huth odstawia to już jest przesada!
Co on mówi, Matko Boska - niech ktoś to jakoś ujmie w słowa, bo ta śląska gwara jest totalnie niezrozumiała!
Co to znaczy na Śląsku - " że nie zlootowali nas."?
Tymczasem, na marginesie tych rozważań wyjaśniam, że królowi potrzebna jest tylko jedna cecha!
Nie szybkość, bo zamki walą się raczej powoli, nie inteligencja - bo nie ma zbyt wielu dylematów, nie zręczność - bo król nie jest kuglarzem, nie charyzma - bo nie ma potrzeby nikogo przekonywać, nikogo kto przywitał się już z katem, nie łupienie - bo i tak się ze skarbca to wylewa na wszystkie strony, nie zarządzanie - bo ludzie strwożeni sami się garną, nie leczenie czy medycyna - bo nikt i tak nie zdoła zranić króla ...
Jedyne co król musi mieć, jedyne czego potrzebuje to
siła.