Bracie ^IVE, co robiłeś w mojej piwnicy, w której to pomagam zamartwiać się młodym dziewczętom o egzotycznej urodzie, każąc ich grzeszne ciała, srogą chłostą, by zrozumiały właściwy sens słów Poczciwego Eneasza, wolne od pokus?
Tymczasem muszę złożyć królowi gratulacje z powodu wygranej bitwy, to przyznaje znak wyższej opatrzności, bogowie objawiają w ten sposób swoją przychylność.
To trzeba jasno powiedzieć - skoroś królu wygrał bitwę, duchy przodków, istoty z innych wymiarów duchowych, anioły i bogowie - muszą być po naszej stronie!
Takiego znaku nie da się inaczej zinterpretować!
Czy ktoś będzie umiał udowodnić, iż wygrana bitwa może być złym omenem, zwiastunem klęsk?
Musimy to zaakceptować, niezbadane są wyroki demonów, bogów i duchów!