Hubtus, nasze organizmy tak świetnie radzą sobie z wirusami i bakteriami że w 1918 roku grypa zabiła jakieś 20-100 milionów ludzi.
Zgroza! A co mogło być przyczyną takiej pandemii? Może kiepskie warunki życia sporej ludności chociażby europy?
Taka śmiertelność na hiszpankę była na pewno w znacznym stopniu związana z milionami żołnierzy, którzy po wycieńczeniu wojną łapali wszystko co się dało. Duże skupisko ludzi o osłabionej odporności to przecież idealne miejsce wybuch pandemii oraz możliwości do ewoluowania grypy w inne szczepy.
W średniowieczu dżuma czy czarna ospa potrafiła na raz wyciąć 30% populacji.
Potrafiły, bo warunki sanitarne były niskie, a jak szczury były wszędzie,a to one były odpowiedzialne za zarażenia(dokładnie ich pchły) to nie ma co się dziwić, że choroba tak się rozprzestrzeniła i zebrała takie żniwa.
Dzisiaj jak wbijesz sobie widły w nogi to nie umrzesz na tężec, bo dostaniesz szczepionkę. I antybiotyki, jak wda się stan zapalny. Kiedyś za to miałeś ogromne szanse stać się kaleką bądź denatem.
Jak już wspomniałem we wcześniejszych postach NIE jestem przeciwnikiem obowiązkowych szczepień, tylko jestem za zachowaniem w nich umiaru i nie kierowaniem się sztucznie podsycaną paniką.
W XV wieku umieralność dzieci do 4 roku życia wynosiła 50%
No i świetnie. Pamiętajmy jednak, że nie było to spowodowane tylko wirusami, a brakiem szans na przeżycie słabszych dzieci np. wcześniaków, czy różnych dzieci ze schorzeniami niemożliwymi do wyleczenia w tamtym okresie. Także, ten argument jest totalnie nie trafiony.
Argument o niepodawaniu składu szczepień litościwie pominę. Bo wyguglałam sobie właśnie przykładowe ulotki szczepionek na różne przypadłości. W każdym jest dokładny skład.
Ja tam w te wszystkie składy do końca nie wierzę, bo zawsze mogą się zdarzyć drobne zanieczyszczenia, a i tak nigdy nie mamy pewności, czy jakaś substancja nie jest w pewnym stopniu dla nas szkodliwa.
A co do waszej pandemii/epidemii to należy pamiętać, że wszelkie masowe zachorowania są spowodowane kiepskimi warunkami sanitarnymi, bądź brakiem ustosunkowania się do zaleceń lekarzy niektórych jednostek, które mają to po prostu gdzieś, przez co rozsiewają chorobę na innych. Szczepionki zazwyczaj są produkowane dopiero po pewnym czasie występowania choroby, więc jak już coś złego się zmutuje, to prawdopodobnie trochę poszaleje zanim znajdzie się na to szczepionka :).