Tak, wszystko poszło na tarczę, raz chyba ino dostałem strzałą. To było oblężenie Vaegirskiego zamku. Ludzi była conajmniej setka, moich 22. :) U nich chyba wszyscy łucznicy. Hehe, a gdybyście widzieli żołnierzy, jeden miał strzałę w nosie, drugi w gardle, trzeci w brzuchu itd. A gdy się tarcza rozpadła... Chyba metr przebiegłem i padłem :) Ale strzał było dużo, na początku jak sobie biegałem, to wszystkie strzały wbijały się za mnie. A śmieszny jets ten bug, że strzały wbijają się w powietrze i to wygląda, jakby leciały.
PS Przypomina mi się scena z "300", gdy Persowie ostrzelali z łuków Spartan.