Odpowiadając na pytanie:
Grałem jakiś czas temu już w 3.3 przechodząc całą kampanie Rohanem. Zajeło mi to 2 tygodnie. Średnio sesje jakie spędzałem przy modzie to 2 godziny. Łatwo sobie obliczyć. Szczerze mówiąc oprócz problemu grindu, który w ogóle w przypadku TLD mi nie przeszkadzał to najbardziej nudną częścią po jakimś okresie czasu stają się same bitwy - co nie powinno mieć miejsca w M&B.
No właśnie, może bardziej tu tkwi problem. W porównaniu do bitew z innych modów jest nudniej i mniej fajnie. Właściwie niewiele da się zrobić taktycznie, niby są te formacje, ale z tego co zaobserwowałem, to walka opiera się na strzelcach jeszcze bardziej niż w PoPie (:|). O dziwo to jest sporą siłą Mordoru, można mieć masę orków łuczników, małe to i szybkie, a sto lecących nawet najgorszych strzał jest jak działko gatlinga. W sporej liczbie przypadków kawaleria nie pomoże, bo większość map jest małych i z drzewami, nie na wiele zdają się manewry, kiedy prawie od razu dochodzi do siekaniny, a jako bohater i tak trzeba się bardziej skupiać na siekaniu, bo jest się bardziej efektywnym niż najlepsze jednostki...
Poza tym walki dzieją się bardzo szybko, wszyscy szybko padają, nie ma poczucia, że pancerz coś daje, bo bardzo niskie statsy zbroi są, a scenariusze na bitwę są dwa: 1. jak najszybciej wybić wrogich strzelców; 2. jeśli wróg nie ma wielu strzelców, to stać, strzelać i eliminować kawalerzystów. :P
Może też brak porządnej muzyki ma znaczenie?
A może coś na porcie w Warbandzie się zmieniło...
Być może jest to wina kiepsko zaaranżowanych oblężen i ich małej ilości.
Taa... Ten cały Gothmog został w końcu sam przy Lossarnach, bo reszta chyba z nudów odjechała albo w wyniku jakiejś bitwy i w ostatniej chwili go uratowałem przed Imrahilem... I tak już oblężenie trwa prawie dwa tygodnie, a Korsarze, Haradrimowie i ja się nudzą...
Ja miałem to szczescie, ze moja kampania AI była całkiem niezła. (...)
No brzmi pięknie, piękny efekt z wykorzystania modelu narracji w sandboxie.
Ale ja gram Złym, więc tak epicko to raczej nie będzie :P Po prostu zabijemy dobrych, zjemy ich ciała i przemalujemy wszystko na czarno :P
To co może Ci pomóc to doklejanie sobie historii postaci.
O ile potrafię się w takie coś bawić, to zwykle poddaję się konwencji albo mechanice gry... Co takiego można wymyślić grając Czarnym Numenorejczykiem po stronie Zła? Jest się po prostu upadłym człowiekiem, zupełnie zwichrowaną psychicznie jednostką, która pragnie jedynie siły i władzy, boi się i nienawidzi silniejszych od siebie, pogardza słabszymi i czerpie przyjemność z wyżywania się na innych zwykle w krwawych oparach. Nie można nawet wcielić w życie dramatycznej zmiany ze złego na dobrego...
Jakoś nie widzę innej opcji dla bladego gościa, którego robotą jest sprawne posługiwanie się dwuręczniakiem w imieniu Saurona :P
Tak w ogóle to trudno w tym modzie rzeczywiście czuć, że gra się złym. W końcu robi się to samo co ci Dobrzy. Różnica taka, że można sobie jeńców pokroić na świeże mięsko. Nie da się nawet spalić wsi :( To nie to samo co w jakichś crpgach osadzonych w mniej sztywnych uni np. w Forgotten Realms, w takim NWN można było wyciąć wszystkich w lokacji, dla kilku punktów expa i golda, no jak zabijasz dzieci, to czujesz się całkiem miło tym Złym(w drugim dodatku jeszcze lepiej jest), a starając się grać Dobrym trzeba się mocno powstrzymywać, żeby nie zgarnąć więcej golda i expa(co chwila takie opcje dialogowe), co jakby pokazuje o co m.in. chodzi w byciu Dobrym.
Osobiście uważam, że TLD jako mod jest najlepszym co mogło spotkać M&B, Warbanda również - jeżeli chodzi o SP. Jeżeli się nad tym zastanowić to ciężko o znalezienie równie dobrych modów. Gekokujo lub AD1257 przychodzą mi na myśl. Nieszczęsny L'iagle, który mam nadzieję, że oprócz robienia w nim ładnych zdjęć dodana zostanie funkcja gameplay. No cóż, to tyle.
Czy ja wiem... Na M&B są mody konceptem ciekawsze niż ogólnie mody na WB, np. Wedding Dance, Solid and Shade, 1866, Revenge of the Berserk, Light&Darkness, Expanded Gameplay i mody, które ulepszoną mechaniką nie ustępują tym z WB np.: Europe 1805 II, Fire Arrow, Sword of Damocles czy nawet Custom Settlements. Oczywiście część została przeportowana. Oczywiście wielkim plusem TLD jest samo to, że to bardzo dobrze zaadoptowane Śródziemie i Wojna do gry, czyli coś zupełnie innego niż okropna Calradia i średniowiecze. Ale np. w kwestii muzyki i udźwiękowienia to ten mod jest słaby.
btw. HUtH, zmień ten nick ;_;
A to tak chwilowo ze względu na Trebrona :P