Ten temat jest głupi i tyle, bo naprawdę nie ma tu o czym rozmawiać. Piractwo to kradzież. Koniec, kropka. Żadne pieprzenie i wmawianie sobie głupot, że to bunt przeciw komercjalizacji, że to piraci są dobrzy, a okradani źli itp. ni cholery nie zmieni, nawet jeśli będziecie to robić przez następne kilkanaście stron. Kradzież pozostanie kradzieżą, a złodziej złodziejem. Przyznawanie się do takiego procederu, popieranie go, czy wręcz chwalenie, do najdojrzalszych rzeczy na świecie nie należy. Ani z pewnością do najmądrzejszych.
Nie wiem, może niektórym z Was wreszcie się oczka otworzą, gdy sami będziecie musieli na wszystko sobie zarobić i zobaczycie ile co kosztuje. Bo teraz łatwo się pieprzy głupoty, gdy ma się zapewniony wikt i opierunek, będąc pod skrzydłami rodziców i nie musząc zastanawiać się, czy pensji wystarczy do pierwszego. Człowiek nabywa wtedy szacunku do pracy, nie tylko swojej.
Ciekaw też jestem jaką mielibyście minę, gdyby po miesiącu harówki pracodawca dał Wam tylko małą część należnego wynagrodzenia tłumacząc się, że i tak za dużo zarabiacie, że jesteście zdziercy, bo tyle chcecie, że pracę wykonujecie tylko dla kasy, a nie od serca... Poczekamy, zobaczymy.
@Sir Grzegorz, szkoda że nie boli Cię na myśl o tych ludziach, których okradasz i gdy popierasz ludzi, którzy żerują na innych. Mnie by bolało.
Dla dobra wszystkich zamykam ten temat.