Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Piractwo, czy nie?  (Przeczytany 3052 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Sir Grzegorz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 162
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ...
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 11, 2008, 21:50:55 »
    Teraz moje trzy grosze...

    Piractwo popieram w 100%, bo nienawidzę tej całej komercji... Kiedyś, powiedzmy w latach 90' były dobre gry. Nastawione do gracza i robione z głową i sercem. Dzisiaj 90% gier robi się po to żeby zarobić. Zamiast skupić się na zrobieniu dobrej gry na którą żaden gracz nie będzie żałował sumy producenci wyprzedzają się w robieniu nowych enginów graficznych... Mam wrażenie, że każda gra z nowym enginem to reklama opłacana przez graczy dla innych producentów, by kupili ich silnik graficzny...

    Dobra gra: Mount&Blade-  Nie stawiano na oprawę graficzną, tylko radość z gry. Rezultat? Jak widać. Fora,
                                       masa zapalonych moderów, tysiące graczy, którzy zapłacili chociaż mogli mieć za darmo... Stwierdzili, że
                                       gra jest dobra i warto zapłacić tak zdolnemu producentowi widząc jego talent...

    Zła gra: NFS Undercover-   Kompletna klapa. Wysokie wymagania sprzętowe, kompletny brak radości z gry, wrażenie, że to
                                        odsmażony Most Wanted. Reklamy w ogromnej ilości i gdzie się da. Kto kupił żałuje, że został nabity
                                        w butelkę...

    To tylko moja opinia...

    Offline Kosiciel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 222
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 11, 2008, 22:08:32 »
    Skoro nienawidzisz całej tej "komercji", to proste, nie kupuj tych "bublowatych" gier. Przecież nie ma przymusu grania w nie, prawda? Nie jest to żadne usprawiedliwienie piractwa.
    ..:: KOSICIEL ::..

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 11, 2008, 22:26:29 »
    Cytuj
    Teraz moje trzy grosze...

    Piractwo popieram w 100%, bo nienawidzę tej całej komercji... Kiedyś, powiedzmy w latach 90' były dobre gry. Nastawione do gracza i robione z głową i sercem. Dzisiaj 90% gier robi się po to żeby zarobić. Zamiast skupić się na zrobieniu dobrej gry na którą żaden gracz nie będzie żałował sumy producenci wyprzedzają się w robieniu nowych enginów graficznych... Mam wrażenie, że każda gra z nowym enginem to reklama opłacana przez graczy dla innych producentów, by kupili ich silnik graficzny...

    Dobra gra: Mount&Blade-  Nie stawiano na oprawę graficzną, tylko radość z gry. Rezultat? Jak widać. Fora,
                                       masa zapalonych moderów, tysiące graczy, którzy zapłacili chociaż mogli mieć za darmo... Stwierdzili, że
                                       gra jest dobra i warto zapłacić tak zdolnemu producentowi widząc jego talent...

    Zła gra: NFS Undercover-   Kompletna klapa. Wysokie wymagania sprzętowe, kompletny brak radości z gry, wrażenie, że to
                                        odsmażony Most Wanted. Reklamy w ogromnej ilości i gdzie się da. Kto kupił żałuje, że został nabity
                                        w butelkę...

    To tylko moja opinia...
    Tym samym sir Grzegorz dołącza do "szczęśliwych" posiadaczy warna. Protestowanie przeciwko komercjalizacji protestowaniem, ale publiczne przyznanie się do popierania piractwa świadczy o Twojej pogardzie dla pracy innych ludzi. Jestem ciekaw co byś czuł, gdybyś np. napisał książkę i ktoś by Ci ją ukradł, a następnie zbijał na niej kasę Tobie nie dając złamanego grosza, hm?

    Offline Sir Grzegorz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 162
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ...
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 11, 2008, 22:29:19 »
    Myślałem, że szczera wypowiedź na temat nie będzie karana... Widać pomyliłem się. Dostaję ostrzeżenie za własne zdanie?
    Nie namawiam w niej nikogo do praktykowania piractwa. Dzięki.

    Bywają sytuacje, że ktoś ma poglądy generalnie uznane za niestosowne. To jest jeden z takich poglądów

    Każdy ma swoje poglądy. Każdy pogląd należy uszanować. Nie każdy pogląd musi być stosowany.

    Ależ ja szanuję Twój pogląd, tyle, że jest on sprzeczny z ogólnie przyjętymi zasadami moralnymi. Przejdź sobie na poprzednią stronę tej dyskusji i zobacz, że tam kilku użytkowników też dostało ostrzeżenia za swoje zdania i to od innego moderatora, więc nie możesz powiedzieć, że ja tylko się czepiam.

    Nie czepiam się, tylko staram się kulturalnie porozumieć. Rozumiem, że w regulaminie wyraźnie pisze, że piractwo nie jest tolerowane. Widząc jednak temat o piractwie postanowiłem być szczery i wyraźić swoją opinię. Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że zostałem ukarany za to, że wyraźiłem swoją szczerą opinię na temat w temacie do tego przeznaczonym!

    Rozumiem, że istnieje forumowa moralność, ale według mnie powinna też istnieć forumowa wolność słowa i myśli. Nie sprzeczał bym się z ostrzeżeniem gdybym podał stronę z torrentami i powiedział "Ściągajcie do woli, to za darmo jest!".Boli mnie to...
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 11, 2008, 23:05:14 wysłana przez Sir Grzegorz »

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Piractwo, czy nie?
    « Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 11, 2008, 23:15:29 »
    Ten temat jest głupi i tyle, bo naprawdę nie ma tu o czym rozmawiać. Piractwo to kradzież. Koniec, kropka. Żadne pieprzenie i wmawianie sobie głupot, że to bunt przeciw komercjalizacji, że to piraci są dobrzy, a okradani źli itp. ni cholery nie zmieni, nawet jeśli będziecie to robić przez następne kilkanaście stron. Kradzież pozostanie kradzieżą, a złodziej złodziejem. Przyznawanie się do takiego procederu, popieranie go, czy wręcz chwalenie, do najdojrzalszych rzeczy na świecie nie należy. Ani z pewnością do najmądrzejszych.

    Nie wiem, może niektórym z Was wreszcie się oczka otworzą, gdy sami będziecie musieli na wszystko sobie zarobić i zobaczycie ile co kosztuje. Bo teraz łatwo się pieprzy głupoty, gdy ma się zapewniony wikt i opierunek, będąc pod skrzydłami rodziców i nie musząc zastanawiać się, czy pensji wystarczy do pierwszego. Człowiek nabywa wtedy szacunku do pracy, nie tylko swojej.

    Ciekaw też jestem jaką mielibyście minę, gdyby po miesiącu harówki pracodawca dał Wam tylko małą część należnego wynagrodzenia tłumacząc się, że i tak za dużo zarabiacie, że jesteście zdziercy, bo tyle chcecie, że pracę wykonujecie tylko dla kasy, a nie od serca... Poczekamy, zobaczymy.

    @Sir Grzegorz, szkoda że nie boli Cię na myśl o tych ludziach, których okradasz i gdy popierasz ludzi, którzy żerują na innych. Mnie by bolało.

    Dla dobra wszystkich zamykam ten temat.
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 11, 2008, 23:27:06 wysłana przez Arcylisz »