Przypatruję się temu postowi od dłuższego czasu - w zasadzie od początku i czekam, aż ktoś ci pomoże a tu nic.
To straszne, bo ty warunkujesz samoocenę od tego co dzieje się w grze, więc nie wygląda to dobrze.
Czyżby HUtH właśnie toczył deathmatch, lllew grinduje na mobach, Gamling instaluje jakiegoś moda? Czemu nikt ci nie pomaga?
Według mnie warto by zrobić dwie rzeczy. Albo wyjść z założenia, że zależy ci na rozwoju intelektualnym i wskoczyć chociażby w dział rozmowy kulturalne i pogadać o handlu w średniowieczu. Jak trafisz na beanshee, albo Waldziosa, a może nawet na samego Wardera to szybko zrozumiesz, że gry grami, a realne problemy są znacznie ciekawsze i znajdziesz osoby które świetnie się w tym odnajdują i mogą być dla ciebie wzorem do naśladowania - jeśli zależy ci na rozwoju intelektualnym. Czyli olać gierki, wziąć się za coś na prawdę ambitnego i nie bać się konfrontacji z osobami o dużej erudycji...
ALBO...
Zrozumieć prawdę, którą zna każdy pistolero! Intelekt ogranicza! Olać handel, wsiadasz na konia, tratujesz w pędzie pierwszą osobę która ci się nawinie, łupy sprzedajesz, przyjmujesz każdego kto chce być w twojej bandzie, ale nikim się nie przejmujesz - punkty doświadczenia wydajesz towarzyszom na oślep, bo i tak to nie ma sensu, walczysz z każdym, wszystko palisz, wszystko co nie przybite gwoździami kradniesz, dialogi przeklikujesz - nigdy nie czytasz, pieniądze przepuszczasz na byle co - bez żadnego analizowania statystyk - jeśli coś ładnego to kupujesz i tyle, po co komu analizowanie statystyk! Słowem, działasz szybko polegając na intuicji!
I za nim się obejrzysz masz taką postać, że handlem to być w życiu tyle nie wskórała, a z kasą nie wiesz co robić, bo pistoleros nie nadążają w wydawaniem łupów, tylko łupią dalej! O! Taka moja mała dygresja w temacie, bo widzę, że poleganie na intuicji nazywasz głupotą, a to duży błąd.
Hasta la vista!