Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Towarzysz na służbie u lorda  (Przeczytany 1079 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Clais

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    Towarzysz na służbie u lorda
    « dnia: Października 18, 2014, 22:46:37 »
    Witam. Na starcie zaznaczam, że korzystałam z szukajki forum, ale nic nie znalazłam. Toteż pozwolę sobie wam zawrócić głowę.
    Mianowicie - jestem wasalem Swadii. Pożyczyłam Bunduka lordowi Tellrogowi. W tym czasie facet zmienił po kilka razy frakcje, od Nordów po Rhodoków, ostatecznie wrócił jednak do Swadii. Równocześnie wyświetliła mi się informacja, że quest "Bunduk na służbie u lorda" zakończył się niepowodzeniem. Gdy spróbowałam porozmawiać z T., nie ma informacji o tym queście (coś w stylu "w sprawie tego zadania..."). W związku z tym moje pytanie jest następujące: Czy to oznacza, że towarzysza nie uda się już w żaden sposób odzyskać - ani "odkupić" od handlarza w tawernie, ani znaleźć w jakiejś innej knajpie?

    W jakich wypadkach tak się dzieje? Innym razem, gdy pożyczyłam komuś innemu swojego towarzysza i również wyświetlił się quest zakończony niepowodzeniem, mogłam odzyskać gościa z powrotem... To przez zmiany frakcji czy co?
    Z góry dzięki za info.

    Offline Emir Amashke

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • "Przegrany jest największym zwycięzcą"
    Odp: Towarzysz na służbie u lorda
    « Odpowiedź #1 dnia: Listopada 10, 2014, 15:17:08 »
    Chyba będzie przez zmiany frakcji. Polecam szukanie Bunduka w tawernach, a jak to nic nie zdziała, to pozostaje pogodzić się z jego stratą.

    "– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
    – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus."