Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?  (Przeczytany 73941 razy)

    Opis tematu: ciekawostki militarne - co by byo gdyby?

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #495 dnia: Marca 18, 2016, 18:05:11 »
    @vtz
    Tak, masz rację. Bywały nawet arkebuzy z lufą gwintowaną ale nie zdobyły popularności. Możliwe że przez to że nie potrafiono jeszcze wykonywać odpowiedniej amunicji lub zamka. Możliwe że odstraszała też cena wykonania nie kompatybilna do skuteczności takiej broni. Dopiero w XVII wieku popularność zdobyły karabinki.

    A co do nazwy to nie skupiaj się na tym tak mocno, każdy język ewoluuje cały czas i każdy język po swojemu. Dzisiaj słysząc np. karabin, strzelba, karabinek każdy potrafi wskazać podstawowe różnice między nimi jeśli poczyta trochę o broni.

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #496 dnia: Marca 18, 2016, 18:18:13 »
    Niby tak, ale nazwy we wszystkich chyba językach są takie same, tylko w polskim jest inaczej. Na to chciałem głównie zwrócić uwagę. :p A broń gwintowana weszła do użytku w piechocie liniowej dzięki wynalezieniu pocisku Minie.
    Pozdrawiam
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #497 dnia: Marca 18, 2016, 18:55:37 »
    Nie wiem, może w niektórych źródłach tak. Sugerując się twoją tabelą widzę że dokonałeś zgłębionej analizy tego zagadnienia więc możesz mieć rację, nie będę się kłócił bo ja nie weryfikowałem tego aż tak dosadnie
    Pozdrawiam.

    Offline rasterus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 79
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #498 dnia: Kwietnia 06, 2016, 03:22:23 »
    Problemem broni gwintowanej był długi czas nabijania. Pocisk minie był mniejszy od średnicy lufy i dopiero strzał powodował dopasowanie się do średnicy. Broń gwintowana była używana do polowań. Na polu walki liczyła się szybkostrzelność, a nie celność, na polowaniu celność. Gwintowana nie była czymś rzadkim, cześnik Raptusiewicz wołał "Hej Gerwazy daj gwintówkę, niechaj strącę tę makówkę".

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #499 dnia: Kwietnia 07, 2016, 22:47:25 »
    Problemem broni gwintowanej był długi czas nabijania. Pocisk minie był mniejszy od średnicy lufy i dopiero strzał powodował dopasowanie się do średnicy.
    Tego nie wiem, więc się nie wypowiem, ale wiem że strzelby, a więc broń gładkolufową również używano do polowań.

    Offline rasterus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 79
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #500 dnia: Kwietnia 07, 2016, 23:03:21 »
    Używano, ale jednak gwintowana zwiększała celność. Z tym, że problem tego ładowania. Kulę trzeba było wbijać w lufę, więc to trwało. Spotkałem się nawet z informacją, że nabicie trwało 20 minut. W czasie bitwy to nierealne. Na polowaniu jeszcze miało sens, tym bardziej, że bogatszy osobnik mógł mieć z 5 gwintówek i 5 osób do nabijania broni. W trakcie bitwy taki czas powodowałby, że żołnierz byłby w stanie oddać z 2 strzały w trakcie bitwy. Do tego często dochodziło do niewypałów. I kulę trzeba wyciągnąć. Wyciągnięcie z takiej gwintowanej lufy to już bardzo duży problem. Kula jest wbita na siłę i teraz trzeba ją wyciągnąć wyciorem, który końcówkę ma w kształcie korkociągu. Kule nakręcano na wycior i tak wyciągano. Jak był ten milimetr luzu to jeszcze się dało to zrobić, jak na siłę to sporo pracy.

    Pocisk minie był już podobny do współczesnych. Wynalazł go francuski porucznik Claude-Étienne'a Minié. Co ciekawe pierwotna wersja miała z tyłu stalową półsferę, która rozpychała ołów, żeby dopasował się do kształtu lufy. Szybko okazało się, że nie jest to potrzebne. Uprościło to produkcję pocisków.

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #501 dnia: Kwietnia 09, 2016, 21:13:18 »
    Widzę że masz sporą wiedzę na ten temat, ale akurat to 20 minut nabijania to chyba przesada. Z jakiego źródła masz tą informację?

    Offline rasterus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 79
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #502 dnia: Kwietnia 11, 2016, 20:07:26 »
    Nie pamiętam skąd, gdzieś o tym czytałem i to w książce drukowanej. A mogło tyle trwać. Drewniany młotek i tłuczenie, żeby wbić. Kula musiała być mocno dopasowana, to jest ciężka robota.  Przez gwintowanie jeszcze kula się obracała.

    Offline Ganczo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1976
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Napoleon jest moim ulubionym wodzem
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #503 dnia: Czerwca 22, 2016, 18:54:45 »
    Nie chcę wertować tylu stron, dlatego pytam. Ktoś wie, czemu bitwy liniowe były tak popularne? Przecież to totalny idiotyzm był jakby nie patrzeć. Przynajmniej według mnie. Marnowanie ludzi i potencjału armii. Gdzie tutaj logika?

    Cytat: Moontor
    Powód porażki tego turnieju wypatruję we własnej osobie dlatego postanowiłem już nigdy więcej nie organizować żadnych turnieji na NW.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #504 dnia: Czerwca 22, 2016, 20:59:20 »
    Bo wojna sama w sobie jest idiotyzmem, więc ostatecznie nie może do niczego mądrego prowadzić.
    Tak to widzę pokrótce.

    Huraaa, do ataku! - to naturalny biologiczny odruch, ciężko to opanować.

    Będziemy walczyć jak prawdziwi mężczyźni, a nie jak cioty, więc do boju, huuuuura.

    Jeśli z jednej strony postawimy refleksyjną, myślącą logicznie osobę, a z drugie prymitywa kierującego się instynktem, biologia wspiera prymitywa.

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #505 dnia: Czerwca 23, 2016, 09:08:36 »
    Ano tak... 18-sto i 19-sto wieczni dowódcy uważali, że rozpraszanie się, chowanie się, obrona w okopach itp. czyni z żołnierzy tchórzy :D
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Hieronim114

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 186
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • bd w pułku
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #506 dnia: Sierpnia 01, 2016, 20:32:02 »
    Podczas oblężenia zamku Kaffa obrońcy używali zadżumionych ciał, przez co rozniosło się to po europie. Takie typy obrony są sensowne.
    "Kite plane hit steel must"

    Dzieci z Georgem Bushem przed zamachem z 11 września 2001 roku