Pogłoski o śmierci Deluge okazały się mocno przesadzone.
Był kurz bitwy, strzały, ryk zarzynanych koni, rykoszety kul, szczęk oręża uderzającego w metal... słowem się działo!
Dzięki wszystkim którzy odpowiedzieli na zew - Szable w dłoń, kto nie był ten nie zrozumie tego czego byliśmy świadkami.
Walczyłem razem z Lewem w rzece z szarżą wroga, zasadzki w lesie, zabijałem i byłem zabijany, strach w oczach wroga i bezwzględność oprawców, oj długo by opowiadać!
Istotnie ssanie knota, to zdradziecko niebezpieczna praktyka posiadaczy lamp naftowych - zachowajcie więc czujność!