Naturalnie, hasła "Szable w dłoń", nigdy nie traktowano dosłownie, wypada strzelić przecież w czasie wznoszenia tego okrzyku, z bandoletu w powietrze.
Jak zauważył kabaret Elita, rycerze trzej, a więc Wołodyjowski, Zagłoba, Bohun, Skrzetuski i Kmicic, sprzedali szable w knajpie - więc wznosząc ten okrzyk machali pogrzebaczami.
Można, a nawet wypada machać berdyszami, korbaczami i widłami, strzelać z łuku, tudzież miotać nożami, a nawet wskakiwać na stół i machać łańcuchem i podrzucać w górę portrety przodków.
Grunt, żeby zrobić to dzisiaj na Deluge, o 20:00!