No tak, ja wiem. Ja tylko jak wpadnę gdzieś do zamku czy miasta to obyczajem jest pierwsze do komnaty władcy po zadanko, potem karczma i na rynek. Tylko widzisz problem teraz polega na tym, że mam już 430 dzień, poziom mam 27, doświadczenia mam 23 tys i następny level wpadnie dopiero przy 26 tys. Wojska mam sztuk 144 i to dobre zbóje są bo śmiało idę na armie ok 200 żołnierzy, sławy mam 147 a tylko 2 szacunku ;/ mam pięciu przyjaciół z czego tych pięciu właśnie mam powyżej 20 pkt kazdy. i tak szczerze mówiąc się kołatam co raz do bram Warszawy na oblężenie i raz na jakiś czas trafi się zadanko żeby jakiegoś tam utłuc albo zebrać hajsy z wioski. Problemy miałem z misją szpiegowską, bo poszedłem za śladami szpiega, znalazłem go, i z tydzień czekałem żeby coś się działo i jak 10ciu ich w tym oddziale było tak i zostało. W końcu wziąłem ich wybiłem do nogi , bo nie wiem czy jest jakaś możliwość żeby kogoś przy życiu zostawić żeby go na jeńca wziąć, i potem grała moja dziewczyna troche i przegapiłem moment jak trzeba się było z tego zadanka rozliczyć. I nie wiem czy zaliczone było czy nie. Tak samo ganianie chłopów, mam na razie za wolne poruszanie się żeby wgl myśleć o ich dogonieniu ;P To moja pierwsza taka giera w sensie z tej kategorii i się cholernie wciągnąłem ;P Ale jak na razie stoje w miejscu ;/