W sumie mi to wisi jak ktoś to czyta :P
Ten nick wziął się z jakichś młodzieńczych eksperymentów z typografią(się nudziło w szkole) i jakoś w końcu wyszło coś związane z RL ksywą ówczesną(która brzmi inaczej), taki jakby 'logotyp', pseudomonogram, którego używam w sumie do teraz do oznaczania rysunków, a wcześniej do tagowania ścian i powierzchni ławek i krzeseł(:P), bardzo 'kwadratowe' i minimalistyczne, które składa się z układu pionowych i poziomych kresek, nie bardzo czytelnych i nie przeznaczonych do czytania, ale w domyśle h, u, t(krzyż), h. W foncie na kompie tego się nie da dokładnie przedstawić, więc jest takie coś jak jest. Akurat na tym forum używam tego nicku, tak wyszło.
Nie myślałem o tym nigdy jak to czytać, bo tego nie miało się czytać. Jak mam to przeczytać to jakoś tak: szorstkie h, potem u, na końcu t z prawie niemym h(przyklejenie języka do podniebienia). Brzmi jak chuchanie albo jak van Gogh przeczytany właściwie, a nie 'gog' ;P Prościej i 'po europowschodniemu': hut.
No to się rozpisałem o jakiejś głupotce...
btw, Huth to też niemieckie nazwisko, ale to się później dowiedziałem. :P