1. Ja tam preferują rumaka, bo jest o wiele szybszy, zwrotniejszy przez co bitwy nie są takie żmudne i tego nie jestem pewny, ale zauważyłem iż prawdopodobnie z im większą szybkością jedziesz na koniu, tym większe obrażenia zadajesz przy uderzeniu bronią.
2. Tak jak moi poprzednicy. W wioski nie ma co się bawić, możesz sobie załatwić ze dwie, no maksymalnie trzy na początku i to wszystko. Jak już król cię na tyle lubi, że daje ci zamki/miasta to bierz bez grymaszenia.
3. Również wolę łuk. O wiele lepiej sprawuje się w walce, głownie dlatego, że kusza jest dosyć wolna (do tego ciężka). Co do broni, to ja zawsze cisnę dwuręczną, preferuję bardzo agresywny styl grania. A tarczę i tak mam na sobie, żeby plecy chroniła ;) A broń miotana, to jedno wielkie gówno za przeproszeniem... Jedynie kiedy jej używam to tylko jak mi podczas turnieju wylosuje i w takich przypadkach podchodzę do pierwszego zabitego i zabieram mu jego broń, nie ważne jaką ma, ważne że nie miotana ;P
4. Najlepszy sposób na kasę? To zależy. Jak już jesteś koksem i masz kilka miast, to nie musisz się martwić o kasę, bo wtedy już denarów nie liczy się w jednostkach, a w dziesiątkach/setkach tysięcy. Na początku to grabienie wiosek jest najlepszym sposobem, a przynajmniej moim zdaniem (po sprzedaniu zgrabionych rzeczy masz z 3-4k co co najmniej). Ale najlepiej wybrać sobie do grabienia wioski takiej frakcji, z którą planujesz w przyszłości toczyć wojny. Jeszcze żeby mieć dobry start na samym początku początków gry, to lubię sobie brać od jakiegoś króla misję na zbieranie podatków i po zebraniu 7k z miasta przepierdzielam wszystko na itemki ;P A królowi odda się w przyszłości.