Tak się składa, że właśnie u mnie zakończyła się wojna z nordami (bogu dzięki, bo to o ile w polu nie miałem sobie równych, to zdobywanie zamków była katorgą, bo piechota Swadii słaba). I miałem jedną taktykę, dzięki której rozwaliłem nawet i Króla Ragnara mając armię liczącą jakieś 40ści kawalerii (zbrojnych i rycerzy tak pół na pół miałem) i jakimiś 20stama kusznikami. Otóż, na początku znajduję najwyższe miejsce na mapie, szybko transportuję tam wszystkie moje jednostki. Następnie daję rozkaz wstrzymania ognia strzelcom. Potem każe dwukrotnie rozproszyć szyk kawalerii. Nie wiedzieć czemu, AI działa w ten sposób, że Nordowie zamiast zebrać się w kupę, tworzą wielką linię, strasznie szeroko rozstawiając się na mapie. Czekam na moment, kiedy nordowie będą mniej więcej w zasięgu moich kuszników i wtedy daję im rozkaz strzelania. W tym momencie ruszam ustawioną bardzo szeroką kawalerią na Nordów. No i wtedy zaczyna się rzeź - szeroko rozstawieni Nordowie nie mają jak otoczyć i zatrzymać kawalerzystów, a rycerze robią rzeź, gdyż dla nich walka z jednym piechurem nie jest zbytnio wyzwaniem. Praktycznie nie ponosiłem w takich bitwach strat, co najwyżej bohaterowie padali, ale to z mojej winy bo nie ustawiłem ich w opcjach jako jednostka kawalerii i zachowywali się jak piechota :| Ale nie radzę stosować tego na rhodoków, ich piki często zatrzymują szarżę. Wygrać, to wygrasz taką taktyką z Rhodokami, ale poniesiesz spore straty :P
W gruncie rzeczy na każdy typ wojsk trzeba opracować inną taktykę - ale na nordów to się sprawdza.
PS. Czasami jest wkurzający bug, jak zbyt mocno rozciągniesz szyk konnicy, to na skraju mapy zaczynają zsiadać z koni. Czasami lepiej raz użyć rozkazu rozproszenia szyku - zależy od mapy :P