Moim zdaniem swadiańscy rycerze to nie jest "meh" na oblężenia, są tak samo dobrzy jak np. sierżanci z tej samej nacji.
Polemizował bym. Swadiańska kawaleria jak sama nazwa mówi, jest dobra na koniach. A jak mówi stare polskie powiedzenie:
"Rycerz bez konia to ch*j, nie rycerz" - Co oczywiście sprawdza się w native.
Wiele razy próbowałem atakować rycerstwem zamki, co zazwyczaj kończyło się utratą parunastu bezcennych rycerzy, którzy na polu bitwy wybili by 4-5x tyle ludu co na piechotę.