Amerykanie mają takie powiedzonko - "już nie jesteśmy w Kansas, Toto", w przypadku gdy rozmowa osiąga właśnie taki punkt.
Jak to rękojeścią! To można uderzać rękojeścią?! Jak się to robi? Przecież to wszystko zmienia!
Przyznaje, że twoje wypowiedzi Baldwin świetnie się czyta, kojarzy mi się to z Edgarem Allanem Poe. Pełne inteligentnych, w pokręcony sposób, uwag wypowiedzi formujące niepodważalne przesłanki prowadzące do wewnętrznie sprzecznych wniosków, których nie można obalić ani do końca zrozumieć. To kapitalnie oddziałuje na wyobraźnie!
W zaskakujący sposób bronisz koncepcji tarczy - jak sam zauważyłeś:
"Seria 3 hitslash'ów i tarczownik jest bez szans"
lub poetyckie zdanie:
"Jeb, jeb, dwa hity z 2h topora i twoja tarcza na nic się nie zdała"
Czy umiesz wyjaśnić dlaczego jak sam piszesz - "wszyscy weterani jednak preferują walkę "S2W""?
Popełniłem błąd, jeśli twórcą gry zależy na równowadze to broń dwuręczna musi być lekko promowana w walce jeden na jednego. Inaczej jaki miałaby sens, skoro tarcze mają inne zalety, o których już się rozpisywaliśmy.
Panowie i Panie - piszcie, przysyłajcie film, zeznania świadków i obrazki! Historia postawiła przed nami wielkie ZADANIE, lecz myślę, że mu sprostamy - JAK UDERZA SIĘ RĘKOJEŚCIĄ!