Roku pańskiego 1399 czarne chmury zbierały się nad Europą. Na zachodzie szalała wojna stuletnia, dzielni Francuzi wypierali swych zaprzysiężonych, angielskich wrogów z kontynentu. Na wschodzie zaś sytuacja miała się zupełnie inaczej, gdyż chrześcijańska Europa bezustannie pozostawała tam zagrożona przez hordy muzułmańskich Turków, Arabów i Tatarów. Wielkie monarchie powstawały i upadały, lecz mimo całego tego zła, nic nie wskazywało na to, by zapowiadany koniec świata miał nadejść właśnie teraz. Jednym z rozwijających się w owym czasie państw wschodu było Królestwo Polskie - kraj o krótkiej, bo zaledwie 400-letniej historii. W czasach owych, gdy Polska podnosiła się po ciężkim okresie rozbicia dzielnicowego, a na jej tronie zasiadał Litwin Władysław Jagiełło, sąsiednie mocarstwa, takie jak Święte Cesarstwo Rzymskie czy Państwo Zakonu Krzyżackiego, były gotowe za wszelką cenę powiększyć swoje terytorium o nowe ziemie. Także Tatarzy ze Złotej Ordy, olbrzymiego potwora ówczesnej Europy, parli na zachód w celu splądrowania żyznych, polskich ziem. W tej sytuacji musiał odnaleźć się wielki wódz Jogaila, musiał z niej wybrnąć i poprowadzić połączone unią narody do zwycięstwa. A droga do wiktorii, zaprawdę, wyglądała na bardzo długą... [/spoiler]
Za pierwszy cel mądry i potężny władca Polski i Litwy postawił sobie uczynienie swoim wasalem do tej pory niezależnego, leżącego na północy Księstwa Mazowieckiego. Rozmowy dyplomatyczne nie przyniosły żadnego skutku, książę cenił sobie swoją wolność. Wkrótce potem król zgromadził wojska na granicy, w okolicach miasta Płock i wypowiedział Mazowszu wojnę. Dotarł do niego jednak list od jego stryjecznego brata, Witolda Kiejstutowicza. Pisał on w nim, że ogromne rzesze Tatarów Złotej Ordy nadciągają ze wschodu i prosił o wsparcie. Jagiełło podzielił swoją 15 tysięczną armię na dwa kontyngenty. Pierwszy, większy, dał początek późniejszej Armii Koronnej i wyruszył na podbój Księstwa. Drugi został oddelegowany na Ruś Czerwoną, do walki z ordyńcami. Wkrótce doszło do bitwy z niewielką armią Mazowsza.
Głównodowodzący armią Jagiełły, generał Zbigniew z Brzezia, rozstrzygnął bitwę jedną szarżą kawalerii, podczas której w rozsypkę poszła cała armia Trojdena Wiśniowieckiego. Mądry dowódca stracił przy tym zaledwie 6 rycerzy. Tymczasem na południowym wschodzie, druga polska armia napotkała dwa ugrupowania Tatarów, plądrujących litewskie Podole i mołdawską Besarabię. Kolejne hordy muzułmanów nadciągały ze głębi ich kraju.
Po zwycięskiej bitwie i zdobyciu Warszawy, król Władysław w akcie łaski oszczędził księcia mazowieckiego i uczynił go swoim wasalem. Polityka zagraniczna Polski w tym okresie opierała się na utrzymaniu dobrych stosunków z zachodem, by móc uporać się z zagrożeniem w postaci Złotej Ordy, a także Zakonu Krzyżackiego i księstw ruskich. Król Władysław, będąc pod wrażeniem doskonałych stosunków między Polską i Litwą, a Węgrami, planował w przyszłości rozszerzyć unię na to ostatnio państwo, gdyby tamtejsza linia dynastii luksemburskiej wygasła. Gdy otrzymał od Austrii propozycję sojuszu wymierzonego przeciw Królestwu Czeskiemu, przystał na nią. Wiedział jednak, że nie potrwa on długo, gdyż Niemcy byli raczej niestali w swych uczuciach. Niedługo trwał spokój na zachodniej granicy. Austriacy natychmiast wplątali się w wojnę z Mediolanem, Szwajcarią, Akwileją i Czechami i wezwali na pomoc Polaków.
Niestety, zdradziecki Zakon Krzyżacki wbił Polsce nóż w plecy i gdy tylko wojska Jagiełły wyruszyły w kierunku Czech, zajął i anektował Księstwo Mazowieckie. Był to cios, którego Polacy mieli długo nie zapomnieć.
Doborowa armia czeska w sile 15 tysięcy mężczyzn przekroczyła granicę pierwsza i pomaszerowała na północ. Rozpoczęło się oblężenie Poznania. Polskie posiłki w sile 16 tysięcy nadciągnęły ze wschodu. Jagiełło w celu pokonania Cesarza Rzymskiego, zawrócił nawet z Rusi kontyngent wojska uprzednio wysłany na pomoc Witoldowi. Doszło do krwawej bitwy, w której szalę zwycięstwa na stronę Polaków przechyliła doskonała wschodnioeuropejska kawaleria.
Resztki czeskiej armii były ścigane aż do granicy, gdzie zostały doszczętnie zniszczone. Samemu cesarzowi udało się zbiec. Polskie armie przekroczyły granicę Cesarstwa i rozpoczęły oblężenia licznych twierdz. Tymczasem trzon armii uderzył na Racibórz, gdzie starł się z połączonymi armiami Czech i Śląska. Dowodził nimi książę śląski z dynastii Piastów, wasal samego cesarza. Ponownie zwyciężyli Polacy.
Do króla Władysława dotarły wieści ze stolicy. Przebywająca w Krakowie, jego brzemienna żona, urodziła dziecko, jego następcę, Stefana Jagiellona. Natychmiast zawrócił do Krakowa, by być przy niej w tak ważnej chwili. Tymczasem na froncie wschodnim działo się bardzo źle. Złota Orda przejmowała kolejne zamki i miasta, grabiąc przy tym ziemie Polski, Litwy i Mołdawii. Król nie chciał jednak zawierać pokoju, Tatarzy żądali bowiem daniny, która w znacznym stopniu osłabiłaby polskie finanse. Liczył na to, że Witold wytrzyma, dopóki on nie zakończy wojny na zachodzie.
Wielki Vytautas zawiódł jednak, Tatarzy podporządkowali sobie szereg zdobytych miast, wyrzynając ich mieszkańców. W tej sytuacji król zgodził się na płacenie daniny chanowi Złotej Ordy.
Tymczasem na froncie zachodnim, Polacy zwyciężali, lecz Austriacy ponosili same klęski. Jagiełło liczył na osłabienie obydwu z zachodnich mocarstw, Czech i swoich tymczasowych sojuszników. Niemcy jednak, wyczerpani wojną, obawiając się zbytniego wzrostu potęgi Polski, podpisali pokój z Czechami i Mediolanem, w której Polska nie zyskiwała nic.
Po stronie polskiej zapanowało oburzenie. Szlachta zarzucała królowi, że w konsekwencji trzech jego wojen Polska nie zyskała nic, a wręcz straciła kilka prowincji na wschodzie. Jagiełło postanowił spróbować szczęścia jeszcze raz i wezwał do śmiertelnej bitwy Pomorze, pod pretekstem uczynienia z tamtejszej dynastii Gryfitów swoich wasali. Po stronie wroga stanęły jednak liczne państwa niemieckie, a także Zakon Krzyżacki i Ryga. Czesi zerwali rozejm i stanęli w obronie państwa członkowskiego Cesarstwa. Wkrótce doszło do kilku bitew na terenie Pomorza, zwyciężyli w nich Polacy. Rozpoczęły się oblężenia Słupska i Szczecina. Jeden kontyngent wojsk polskich został oddelegowany do Mazowsza, gdzie walczący z Krzyżakami Litwini bliscy byli klęski. Zwycięska bitwa, okupiona ciężkimi stratami, miała przynieść w przyszłości rozstrzygnięcie na froncie północnym.
Kolejne polskie ugrupowanie przemaszerowało przez Brandenburgię i pokonało w walce armię księcia pomorskiego, Barnima VI Gryfa.
Również Czesi zostali zmiażdżeni w kilku równoległych bitwach. Wkrótce cała Bohemia dostała się pod polskie panowanie.
Po tej wojnie państwo polskie zyskało na pewien czas miano kraju ekspansywnego. Zagarnięto Śląsk i Łużyce, odzyskano Mazowsze. Królestwo uzyskało także dostęp do Morza Bałtyckiego, poprzez Gdańsk. Tak zakończył się pierwszy, krótki rozdział w historii tego państwa.
Proszę o wyrażanie swoich opinii na temat mojej pracy. Bądźcie przy tym wyrozumiali, jest to mój pierwszy AAR W OGÓLE. Chciałem przy okazji dodać, że zależało mi na głównie na piśmie, screeny są tu dodatkiem. Piszcie też, czy powinienem kontynuować, czy lepiej w ogóle się za to nie zabierać. Pozdrawiam, ciąg dalszy nastąpi.
PS. Proszę też poradzić mi, czy estetycznie by wyglądało, gdybym umieszczał screeny w spoilerach, czy tak jest dobrze.